Dalsza susza, czy wreszcie więcej deszczu? – prognoza sezonowa na maj!

Fot. Sieć Obserwatorów Burz

I wtedy przyszedł maj, zrobiło się… niestety nie za ciepło, wietrznie i jesiennie. Dla rolników mamy trochę dobrych wieści – deszcz wreszcie spadnie, a miejscami może być go całkiem sporo. Tak wyglądają w skrócie najbliższe dni, a jak będzie do końca miesiąca?

Nadszedł maj, a to oznacza, że czas na prognozę długoterminową dla rolników, ale i nie tylko. Piąty miesiąc roku i jednocześnie ostatni miesiąc meteorologicznej wiosny powinien przynieść na Pomorzu średnio od 10 do 13 stopni (średnia dobowa temperatura miesiąca), najmniej na wybrzeżu, najwięcej na południu i w środkowej części województwa. Suma opadów z kolei powinna oscylować między 40-45 mm na wschodzie i północnym zachodzie, po ponad 60 mm w sercu Kaszub. To również okres nasilającej się aktywności burzowej, początek sezonu wyładowań atmosferycznych, a także gwałtowny wzrost usłonecznienia. Jak będzie jednak w tym roku? Na początek podsumujmy jednak miniony miesiąc.

Kwiecień bez zaskoczeń

Bardzo sucho i ciepło – tak w skrócie można podsumować tegoroczny kwiecień. Jeśli odejmiemy od niego ostatnie 4 dni, to można by mówić o ekstremalnie suchym i wyjątkowo ciepłym miesiącu. W wielu regionach, zwłaszcza na północy kraju, w tym na Pomorzu, przez całych 30 dni (plus kilka dni z marca) nie spadła ani jedna kropla deszczu. Opady notowano głównie na północy, północnym wschodzie i południowym zachodzie, jednak i tam sumy miesięczne ledwo przekroczyły 10 mm. To zaledwie 1/4 tego, co powinno spaść w i tak suchym w skali wielolecia kwietniu. Temperatura z kolei – tu również bez zaskoczenia, była wyższa od normy, przeważnie o około 1,7 stopnia. Najwyższą anomalię dodatnią zanotowaliśmy na krańcach południowo-zachodnich, nawet koło 2 stopni. Najniższą, nieco poniżej 1,5 stopnia ponad normę, na wybrzeżu. Niepokojąca jest nie tyle sama anomalia, co fakt, że jest to 14. miesiąc z rzędu z temperaturą wyższą od normy. Ostatni miesiąc bez dodatniej anomalii to chłodniejszy od średniej wieloletniej luty 2018.

Wstępna anomalia temperatury w kwietniu 2019. Źródło: Meteomodel.pl, dane: IMGW-PIB

Gdyby nie załamanie pogodowe w ostatnich dniach kwietnia, miesiąc byłby nie tylko bardziej suchy w skali kraju, ale i cieplejszy. Rzadko spotykany w tej części roku spokój pogodowy, spowodowany dominacją wyżową przyspieszył proces stepowienia znacznej części północnej i centralnej Polski, czego objawem były zamiecie pyłowe z 23. kwietnia. Tak dużego transportu pyłu w naszym kraju nie było od dawna, zwłaszcza w jednolitej masie powietrza, a nie na linii frontu, jak miało to miejsce przykładowo w czerwcu zeszłego roku.

Maj niepewny pogodowo

Czy nadal będzie sucho i ciepło? Na to pytanie nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Powód jest prosty – spore rozbieżności w prognozach długoterminowych. Według wstępnych szacunków modelu CFS maj miał być podobny termicznie do kwietnia, więc nieco cieplejszy od normy. Późniejsze aktualizacje stopniowo ochładzały miesiąc do ogólnie normalnego termicznie (wiązki Ensembles 2), a w końcu do chłodniejszego od normy o około 0,5-1,5 stopnia w najnowszej prognozie (Ensembles 3). Z drugiej strony mam jednak prognozy modeli europejskich, które sumarycznie wskazują na miesiąc cieplejszy, lub znacznie cieplejszy od normy. Jedynie ECMWF widzi miesiąc w normie, lub nieco powyżej normy termicznej.

Prognozowana anomalia temperatury w maju według europejskich wyliczeń multimodelarnych. Źródło: Copernicus Climate Change Service

Opady również są kwestią sporną, jednak już nieco mniej niż w przypadku temperatury. Miesiąc najpewniej uplasuje się według szacunków najnowszych wiązek modelu CFS, jak i większości modeli europejskich, czyli w opadowej normie, lub blisko niej. Jedynie model Meteo France, podobnie jak wcześniejsze szacunki modelu CFS (Ensembles 1&2) wskazują na miesiąc nieznacznie suchszy od średniej z wielolecia. To dobra wiadomość dla rolników, czy sadowników, choć w obliczu kolejnych miesięcy sam względnie normalny opadowo maj wiele nie zdziała.

Prognozowana według modelu CFS anomalia opadów w maju 2019. Źródło: NOAA/NCEP

Kolejne miesiące to najpewniej kontynuacja bardzo ciepłej i dość suchej aury, szczególnie w czerwcu, który wstępnie zapowiada się nie tylko wyjątkowo ciepło, ale i bardzo sucho. Silna susza prognozowana jest również na lipiec. Dopiero w sierpniu szanse na większą ilość opadów istotnie wzrosną, choć aktualne wyliczenia nadal faworyzują wariant suchego ostatniego miesiąca meteorologicznego lata.

Dominacja niżowa – jesienna aura wiosną

Pierwsza połowa maja, według aktualnych prognoz, nie będzie miała wiele wspólnego z letnią aurą do której powoli przyzwyczajał nas kwiecień. Wychodzi na to, że najpewniej pierwsze dwa tygodnie maja będą raczej jesienne, jedynie z epizodami ciepła. Pozostaniemy bowiem w większości pod dominacją licznych, mniej lub bardziej dynamicznych niżów. Sporo czasu spędzimy w najbliższych dniach w zasięgu chłodnej masy powietrza polarnomorskiego. Dopiero koło 7-8 maja zacznie się ocieplenie w dolnej troposferze, a w okolicach 11-13 maja istotny napływ ciepłego i bardzo ciepłego powietrza z południa.

Wstępne prognozy mówią o większej ilości opadów w drugiej dekadzie miesiąca, Spore sumy opadowe możemy jednak zanotować już koło 7-10 maja. Mniej więcej do 6-7 maja możliwe będą lokalne, nocne przymrozki, a na przełomie obecnego i przyszłego tygodnia nawet słabe, nocne mrozy, głównie na wschodzie i w centrum województwa. Burz w naszej części kraju będzie niewiele, a nie licząc słabych, wewnątrzmasowych komórek, warunki do ich rozwoju pojawią się najpewniej tylko w okresie 6-11 maja, oraz w okolicach połowy miesiąca, kiedy to do wschodniej (i być może centralnej Polski) napłynie niestabilna masa powietrza.

Szczegółowe prognozy, czy ostrzeżenia znajdziecie codziennie na naszej stronie. Alerty burzowe dla całej Polski z kolei wydawane są przez Sieć Obserwatorów Burz, oraz w aplikacji Monitor Burz.