Koniec dominacji wyżowej – powiew lata, burze i pył saharyjski!

Fot. Meteo Pomorze

Miła, pogodna i ciepła aura ma swoje minusy – przez brak opadów i wysoką temperaturę mamy nie tylko wysokie zagrożenie pożarowe, ale również już teraz część rolników może zacząć liczyć straty. Mamy jednak trochę dobrych wiadomości, niestety tych złych także. Opady niebawem się pojawią, ale wiele wskazuje na to, że jako przerwa od jeszcze wyższych temperatur. Co więcej, towarzyszyć im może silny wiatr, a nawet burze!

Wyż Katharina, który ponad półtora tygodnia bezustannie rządził nad Polską i przynosił wolną od opadów aurę, wreszcie się rozpadł. Zamiast niego, Europą środkowo-wschodnią rządzi układ wyżowy Leonore (1031 hPa) z centrum nad wschodnią Białorusią. Z drugiej strony – nad zachodnią częścią kontynentu, rozpościera się rozległy obszar niżowy, związany z ośrodkiem Sander (985 hPa), ulokowanym nad Zatoką Biskajską. Pole obniżonego ciśnienia stopniowo naciera na wschód, zwiększając kontrast ciśnień nad centralną częścią Europy. To z kolei sprawia, że wiatr się nasila, płynąc dość wąskim korytarzem z południa. Taka sytuacja baryczna sprawi, że do Polski napłynie nie tylko bardzo ciepłe powietrze znad Morza Śródziemnego (a być może nawet znad Sahary, stając się pierwszą w tym roku masą zwrotnikową nad naszym krajem), ale również olbrzymie ilości pyłu saharyjskiego!

Choć niebo nie stanie się żółte (ale może nieco zblednąć, praktycznie nad całym krajem), to zachody słońca powinny nabrać bardziej pustynnych kolorów, a osiadający pył jeszcze bardziej przybrudzi dachy, parapety i samochody. Pierwsze połacie pyłu powinny pojawić się nad południowo-zachodnią i zachodnią Polską w środę (24.04) nad ranem. Stopniowo będzie go coraz więcej, aż osiągnie on maksymalne, prognozowane stężenie w wysokości około 80-100 mikrogramów na metr sześcienny powietrza, oczywiście blisko gruntu. Takie wartości powinny wystąpić na południu kraju w czwartek popołudniu (25.04), oraz w piątek do godzin południowych. Również na Pomorzu miejscami stężenie pyłu sięgnie nawet 50 mikrogramów na metr sześcienny.

Prognozowane stężenie pyłu saharyjskiego nad Europą w czwartek, 25. kwietnia. Wartości szacowane dla warstwy przygruntowej. Źródło: Uniwersytet w Atenach

Pył będzie osiadał nie tylko samoistnie, ale również z deszczem. Ten, według prognoz, ma się pojawić już niebawem. Wraz z pyłem, nadejdzie zapowiadana, cieplejsza masa powietrza. Na termometrach we wtorek zanotujemy około 15-19 stopni, najpewniej przy idealnie bezchmurnym niebie. W środę niewiele cieplej – koło 17-20 stopni, ale z większą ilością chmur, oraz z lokalnymi, przelotnymi opadami deszczu. Na zachodzie kraju może już zagrzmieć, głównie popołudniu i w nocy. Nie wykluczone, że część burz dotrze do południowej lub zachodniej części Pomorza w czwartek rano. Sam czwartek będzie bardzo ciepły – w najcieplejszym momencie dnia zanotujemy nawet 22-25 stopni. Jednocześnie na niebie będzie sporo chmur, możliwe też, że lokalnie zagrzmi. Większe szanse na burze, które według aktualnych prognoz mogą być dość silne na Pomorzu, wystąpią w piątek. Zanim nadejdą, najpewniej na skutek przemieszczania się przedfrontowej linii zbieżności, na termometrach możemy zanotować nawet 28 stopni, ale niewykluczone, że lokalnie będzie jeszcze ciut więcej.

Wartości parametru CAPE (Most Unstable) na piątek na 17:00 czasu polskiego. Model GFS. Źródło: WX Charts

Choć prognozy na piątek są jeszcze mało klarowne, praktycznie od początku rozpoczęcia okresu prognozowania modeli globalnych, widać było warunki dogodne do rozwoju komórek burzowych w Polsce. Zmieniający się czas nadejścia frontu, oraz zmienne wartości parametrów składowych nie pozwalają jeszcze na ocenę jak silne i gdzie dokładnie wystąpią burze. Pewne jest jednak, że w piątek w wielu miejscach popada, oraz powinno zagrzmieć. Od soboty zacznie się ochłodzenie, część prognoz sugeruje w pierwszym dniu weekendu zaledwie 9-13 stopni. Kolejne dni to mniej więcej stabilne 14-18 stopni, ale z przelotnymi opadami.

Wtorek i środa będą dość wietrzne. To przy suchej, słonecznej i ciepłej aurze oznacza większe zagrożenie pożarami. Sucha trawa, czy ściółka momentalnie zajmować się mogą płomieniami, a wiatr dodatkowo sprzyja jego szybkiemu rozprzestrzenianiu się, jednocześnie go podsycając.