Przed nami niespokojne dni – seria głębokich niżów z silnym wiatrem, opadami i możliwą cofką!

Fot. Meteo Pomorze

Po ponad tygodniu spokojnej pogody wraca dynamiczna, niżowa aura. Pojawi się silny sztorm, połączony z efektem morza, zawiejami i zamieciami śnieżnymi, być może także i z burzami śnieżnymi, a nawet z cofką. Porywy wiatru mogą na wybrzeżu przekraczać 100 km/h! Za tak niebezpieczną aurę odpowiadać będą głównie niże Florentz i Eugen, ale i… układy Donald i Angela!

Obecnie Polska znajduje się w zasięgu rozległego układu niżowego Donald, ulokowanego nad Morzem Białym. Zazębia się on z inny, rozległym układem barycznym znad północno-wschodniego Atlantyku – wyżem Angela. Prosimy nie doszukiwać się tu aluzji politycznych, ani żartu. Tak autentycznie nazywają się obecnie dwa, dominujące nad Europą ośrodki baryczne. To one właśnie odegrają też główną rolę w sterowaniu aurą w naszej części kontynentu. Ich specyficzne ułożenie powoduje przesunięcie się tzw. storm tracku (szlaku sztormowego) nad obszar południowego i centralnego Morza Bałtyckiego. Innymi słowy, powstaje korytarz, którym głębokie, dynamiczne niże atlantyckie będą mogły spływać wgłąb kontynentu Europejskiego, a my znajdziemy się niemal idealnie na ich linii.

Sytuacja baryczna w sobotę (12.01) o północy UTC (1:00 czasu polskiego). Źródło: DWD

Pierwszy z nich, Eugen II już formuje się w rejonie Oslofjorden i ujścia Kattegatu, jako wtórny ośrodek niżu Eugen znad południowej części Morza Norweskiego. Ten krótkotrwały układ przynieść ma nam dziś nieco silniejszy wiatr, połączony z początkowo przelotnymi, a pod wieczór ciągłymi opadami deszczu, związanymi z frontem okluzji. Miejscami deszcz może przechodzić w deszcz ze śniegiem, a momentami w sam śnieg, więc na drogach może zrobić się ślisko. Większe zagrożenie czycha jednak u brzegów Islandii w postaci pogłębiającego się niżu Florentz.

Obecnie (12:00 UTC) ciśnienie w jego centrum wynosi około 992 hPa, ale z każdą godziną spada. W niedzielę koło południa przejdzie nad południową Norwegią i z dużą prędkością wpadnie nad teren akwenu bałtyckiego. Ciśnienie w jego centrum spaść ma do dawno niewidzianej w naszej części Europy wartości – zaledwie 973 hPa! Część prognoz modelu UM, czy GFS sugeruje ciśnienie jeszcze niższe. Układ ma przynieść, co zresztą oczywiste, silny wiatr, osiągający w porywach do nawet 90-95 km/h nad lądem, a na morzu sztorm do 9-11 stopni w skali Beaufrota. Ma do tego intensywnie padać śnieg, pojawić się może silny efekt morza, a temperatura znacznie spadnie. Możliwe też, że we współpracy z innym, głębokim niżem, Eugen, który znajdzie się nad Zatoką Botnicką i Finlandią, utrzymywać się będzie długotrwały, silny wiatr z sektora północno-zachodniego, co może spowodować ponowne zagrożenie silną cofką. Co gorsza, nie ma jeszcze stabilnej prognozy dokładnej trasy układu, co oznacza, że ponownie mamy dwa warianty prognozy.

Sytuacja baryczna w niedzielę (13.01) w południe czasu UTC (13:00 czasu polskiego). Źródło: DWD

To, że będzie mocno wiało i intensywnie padało, jest niemal pewne. Pytanie jednak, kiedy dokładnie spodziewać się należy głównego uderzenia wiatru. Wszystko zależy od dwóch, jeszcze niepewnych czynników – dokładnej trasy niżu Florentz i późniejszego zachowania się niżu Donald w obecności nasilającego się układu Eugen. Wariant “spokojniejszy”, faworyzowany przez model ECMWF zakłada powolne wypełnianie się niżu Donald, a w efekcie mniejszy gradient ciśnienia nad Polską. Będzie mocno wiało od niedzielnego wieczora z silnymi uderzeniami wiatru głównie w poniedziałek, prawdopodobnie w 2-3 falach rozłożonych na cały dzień (poranek, wczesne popołudnie, wieczór/noc) z maksymalnymi porywami do 70-80 km/h w strefie brzegowej i do 40-60 km/h w głębi lądu. Wariant drugi, bardziej dynamiczny, popierany jest głównie przez model ICON. Zakłada on nie tylko niższe ciśnienie w centrum Florentza, ale i ogólnie większą dynamikę.

Według tego scenariusza, wiatr miałby się nasilać już w niedzielę wczesnym popołudniem, po przejściu wąskiego, ciepłego sektora, za którym przemieszczałby się szybko front chłodny. Podobnie jak ECMWF, ICON przewiduje dwie lub trzy fale silnego wiatru w poniedziałek o podobnej sile i kierunku (północ-północny zachód i północny zachód, porywy na wybrzeżu do 80 km/h), ale w tym wariancie pojawia się kolejna, znacznie silniejsza fala niemal idealnie północnego wiatru, nacierająca koło północy z poniedziałku na wtorek. Pojedyncze porywy mogą wówczas przekraczać 100 km/h. Główne uderzenie wiatru trwać ma do późnych godzin porannych, natomiast sama wichura ma szybko osłabnąć jeszcze we wtorek.

Rozkład maksymalnej prędkości wiatru do środy (16.01) 0:00 UTC. Model ICON. Źródło: WX Charts

Poza wiatrem, czekają nas też gwałtowne zmiany ciśnienia, oraz intensywne opady… praktycznie wszystkiego – począwszy od deszczu, przez deszcz ze śniegiem, krupę i deszcz lodowy, po sam śnieg. Pojawić się też mogą burze śnieżne i wewnątrzmasowe, związane z wewnątrzmasową konwekcją, wywołaną przez bałtycki efekt morza. Gwałtownie zmieniać się też będzie temperatura, co szybko będzie powodować zmiany warunków drogowych. Występować będzie oblodzenie, nawiewany śnieg będzie nie tylko powodował zasypywanie dróg, ale i potęgował oblodzenie. Padający nań deszcz może tworzyć warstwę niewidocznego z pojazdu lodu, a boczny wiatr dodatkowo utrudni jazdę. Intensywne opady ograniczą też widoczność.

Należy liczyć się z opóźnieniami w rozkładach komunikacji miejskiej, czy lotniczej, oraz z odwołaniami rejsów promów i części lotów. O rozwoju sytuacji będziemy informować na bieżąco, alerty zostaną wydane najpóźniej w niedzielę rano.