Głośny huk nad powiatem kwidzyńskim i północą Kujaw. Czy to myśliwiec?

Fot. Meteo Pomorze

Jak informuje Dziennik Bałtycki, we wtorek wieczorem (8.01) nad południowo-wschodnią częścią województwa pomorskiego i północno-wschodnią kujawsko-pomorskiego słychać było potężny huk, który pojawił się dwukrotnie w ciągu kilkunastu sekund. W niektórych miejscowościach popękały szyby i przewróciły się lżejsze przedmioty.

Około 18:30 dwukrotnie w przeciągu kilkunastu sekund słyszano głośny, basowy huk, przypominający głośne grzmoty na znacznym obszarze powiatów kwidzyńskiego, grudziądzkiego i świeckiego. Służby w regionie odebrały liczne telefony, ale nie znana jest jeszcze geneza tego dźwięku.

Przyczyną huku mógł być wchodzący w atmosferę meteoryt, który eksplodował na dużej wysokości, tworząc tzw. bolida. Podobne zjawisko, choć znacznie większe, miało miejsce kilka lat temu w okolicach miasta Czelabińsk na Syberii. Niewielki meteor, znacznie mniejszy od tego czelabińskiego, mógł całkowicie spłonąć w górnej atmosferze, jednocześnie tworząc silną falę uderzeniową, która wówczas odpowiadałaby za huk, wstrząsy i pękanie szyb.

W internecie pojawiły się liczne sugestie, że huk mogły wywołać samoloty wojskowe przekraczające barierę dźwięku. Przekraczanie bariery dźwięku nad lądem jest jednak zabronione poniżej wysokości 18 kilometrów, właśnie z powodu powstającej wówczas, silnej fali uderzeniowej. Co więcej, jak informuje 22. Baza Lotnictwa Taktycznego w Malborku, nie odbywały się wówczas w regionie loty malborskich MiGów-29.

Najprawdopodobniej jednak huk wywołały szybko lecące, nieoficjalnie z prędkością nieznacznie przekraczającą prędkość dźwięku, patrolowe F-16 z bazy w Mińsku Mazowieckim. Samoloty z nieznanego powodu miały wykonywać patrol z prędkością poddźwiękową na niższej wysokości, w obszarze wojskowych korytarzy powietrznych. W okolicach Grudziądza, Świecka i Kwidzyna, miało jednak dość do przekroczenia bariery dźwięku poniżej minimalnej, dopuszczalnej wysokości.