Zmarł Stephen Hawking, jedna z najjaśniejszych gwiazd astrofizyki

Fot. Reuters

W wieku 76 lat zmarł wybitny astrofizyk i kosmolog Stephen Hawking. Przez pół wieku zmagał się z ciężką choroba neurologiczną.

Urodził się w Oksfordzie 8. stycznia 1942 roku. Był fizykiem teoretykiem, astrofizykiem i kosmologiem. Większość swojej pracy naukowej poświęcił zjawisku czarnych dziur, oraz grawitacją kwantową.

Odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego oraz Order of the Companions of Honour. Był członkiem Royal Society i Royal Society for the encouragement of Arts, Manufactures & Commerce; członkiem honorowym Royal Society of Arts oraz dożywotnim członkiem Papieskiej Akademii Nauk. W 2009 został odznaczony przez prezydenta Baracka Obamę Medalem Wolności, najwyższym odznaczeniem cywilnym USA.

W wieku 21 lat zdiagnozowano u niego stwardnienie postępowe boczne, które doprowadziło do paraliżu. Lekarze dawali mu dwa lata życia, ale przeżył z chorobą pół wieku.

Jego wybitne prace naukowe stawiają go w szeregu najwybitniejszych umysłów czasów nowożytnych, wraz z Newtonem, czy Einsteinem. W toku swoich badań naukowych wysnuł teorię, że czarne dziury emitują promieniowanie, a przez to wytrącają energię (parują) i zanikają. Choć nie jest to potwierdzone obserwacyjnie, to wielu astronomów skłania się ku tej teorii. Jego książka Krótka historia czasu (A brief history of time) znajdowała się na liście bestsellerów przez rekordowe 237 tygodni.

Hawking zmarł dziś rano (14.03.) w Cambridge w wieku 76 lat. Miał trójkę dzieci, był dwukrotnie żonaty.