Wizz Air: Nie zamierzamy się ruszyć z Okęcia!

Airbus A321 linii Wizzair. Fot. Meteo Pomorze

„Jesteśmy związani z Lotniskiem Chopina i traktujemy je jako nasz strategiczny port w tej części Europy. W przeszłości przenieśliśmy się już do Modlina, ale wróciliśmy do Warszawy. Także ze względu na opinie naszych pasażerów, którzy zdecydowanie wolą latać z tego lotniska. Zostajemy więc na Lotnisku Chopina i nie zamierzamy się z niego ruszać.” – tak w rozmowie z portalem Fly4Free powiedział József Váradi, prezes linii Wizzair. Jednocześnie zapowiada, że nie zamierza nawet rozpatrywać przeniesienia się do Radomia po jego rozbudowie.

W hotelu Marriott w Warszawie odbyła się w środę konferencja linii Wizzair, na której przedstawiono plany linii na rok 2018. Obecny na niej, prezes linii zapowiedział, że nie zamierza przenieść linii na mające się rozbudować lotnisko w Radomiu, co sugerują władze portu na Okęciu, jak i PLL LOT. Co ciekawe, niecałe 200 metrów dalej, w tym samym czasie miała miejsce konferencja prezesa Lotniska Chopina w sprawie… podpisania listu intencyjnego odnośnie rozbudowy radomskiego portu!

„Zostajemy na Lotnisku Chopina i nie zamierzamy się z niego ruszyć. A władze portu powinny się skupić na zwiększeniu przepustowości, bo lotnisko w Warszawie ma jeszcze bardzo duże rezerwy.” – powiedział prezes węgierskiej linii. Dodał również, że LOT obsługuje na Okęciu około 40% ruchu, a jeśli ma za mało miejsca, to niech część operacji przeniesie do Modlina. Lotnisko w podlondyńskim Gatwick obsługuje bowiem aż 50 mln pasażerów rocznie, mając tylko jeden pas.

To jego odpowiedź na plany Polskich Linii Lotniczych LOT i spółki Polskie Porty Lotnicze w sprawie zwiększenia przepustowości i możliwości logistycznych portu lotniczego w Radomiu, który miałby przejąć docelowo ruch czarterowy i tzw. low-fare z Okęcia. Nie można jednak do tego zmusić żadnej z linii, a co najwyżej ją zachęcać.

Przypomnijmy – Polskie Linie Lotnicze LOT, oraz spółka Polskie Porty Lotnicze chcą odciążyć lotnisko Chopina z ruchu czarterowego, oraz od przewoźników niskokosztowych, przenosząc ich do słynnego już portu lotniczego w Radomiu. Słynnego z tego, że jest to niemal lotnisko-widmo. Od otwarcia latem 2014 roku, do jesieni 2015 nie obsłużyło ono ani jednego pasażera, a od 29. października ponownie stoi puste. Spółka Polskie Porty Lotnicze postanowiła przejąć i rozbudować lotnisko, które docelowo ma stanowić alternatywę dla stołecznego lotniska.

Tym czasem Wizzair obsłużył tylko na Okęciu aż 2,44 mln pasażerów w 2017 roku, co stanowi 25% wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. W takim tempie w 2019 liczba ta osiągnie 3 mln pasażerów.

Dodaj komentarz