Sytuacja baryczna w dniu 6.03.2018

Polska wkroczyła w niedzielę w okres powolnej odwilży, której apogeum nastąpi jutro. Od połowy tygodnia temperatury ustabilizują się. Dominacja niżowa sprowadzi nam jednak skoki ciśnienia, wahania temperatur, oraz opady śniegu.

Niemal nad całym kontynentem dominuje obszar obniżonego ciśnienia, związany z licznymi ośrodkami niżowymi z rejonu Wysp Brytyjskich, Francji i Niemiec. Motorem całości jest niż Verena (985 hPa), ulokowany nad Północną Irlandią. Zaciąga on do centralnej części kontynentu cieplejsze powietrze, ale jego obecność ma dwojaki wpływ na aurę. Po cieplejszym epizodzie, zokludowane fronty zaczynają sprowadzać do nas chłodniejsze powietrze znad Islandii i północno-wschodniego Atlantyku. Jej ruch wspomagać ma płytki niż, który zgodnie z prognozami, ma się pojawić nad Alpami we wtorek, początkowo jako bruzda niżowa na froncie okluzji. Zasysając wilgoć znad Morza Tyrreńskiego i Adriatyckiego, układ ten przyniesie w Polsce opady – na południu i południowym zachodzie marznącego deszczu i deszczu, a na północy śniegu. Na Pomorzu opady mają się pojawić nad ranem w środę.

Napływająca masa powietrza ma mieć w swoim apogeum lokalnie około 7-8 stopni ponad normę wieloletnią dla poziomu 850 hPa, a na większym obszarze do średnio 4-6 stopni powyżej normy. Nie będzie to jednak miało dużego przełożenia na temperaturę na wysokości 2 metrów, która wyniesie na północnym wschodzie kraju nadal nieco poniżej normy (-1 – 2 stopnie). Termometry w Polsce w kolejnych dniach będą oscylować między 0 a 5 stopni. Dopiero od piątku widać kolejny, silniejszy wzrost temperatur, głównie na południu kraju.

Nadal mocno obniżony wir polarny oznacza dalszą wędrówkę niżów atlantyckich szlakiem południowym, wiodącym nad Hiszpanią, Francją i Wyspami Brytyjskimi. Niesione przez nie, ciepłe masy powietrza będą znacznie tracić na sile zanim dotrą do Polski, ale nie oznacza to kontynuacji obecnej, pochmurnej i chłodnej aury. Noce jeszcze w tym tygodniu mają być już bez mrozów, a w dzień możemy zobaczyć nawet ponad 5 stopni. Trzeba jeszcze nieco poczekać.