Sytuacja baryczna w dniu 5.04.2018

Niż Hypatia (995 hPa) rozpoczął wędrówkę na północny wschód – w kierunku Oslofjord i centralnej Szwecji. Wraz z nim przemieszcza się front chłodny z linią aktywnych burz, które właśnie wkraczają do zachodniej Polski. Za frontem spływa chłodniejsza i bardziej wilgotna masa, która na kilka dni zabierze nam wiosnę.

Zima nie wraca i prędko nie wróci. Najbliższe 2-3 dnie będą jednak pod znakiem chłodniejszej masy powietrza polarnomorskiego, napływającego za dwoma frontami chłodnymi – pierwszym na czele którego występują obecnie burze, a w kolejnych godzinach jedynie silne opady deszczu i być może pojedyncze błyski, oraz drugim, za którym mocniej się ochłodzi i pojawić się mogą komórki opadowe o genezie konwekcyjnej. Mogą padać pojedyncze wyładowania, ale będą one sporadyczne i mało prawdopodobne. O typowych burzach nie ma mowy.

Na krótko znajdziemy się pod obszarem nieznacznie obniżonej wysokości geopotencjalnej. Wraz z nasunięciem się tego obszaru, wkroczy chłodniejsza masa powietrza, widoczna na mapach prognozy temperatury dla poziomu 850 hPa jako krótki jęzor chłodniejszego powietrza. Noc z czwartku na piątek może być chłodna, miejscami poniżej 4 stopni, ale mrozu nie widać. Od soboty zacznie się ponownie gwałtownie ocieplać i wiele wskazuje na to, że będzie to dłuższe ocieplenie.