Sytuacja baryczna w dniu 30.01.2018

Po przejściu chłodnego frontu atmosferycznego, związanego z niżem Jira, ponownie jesteśmy w zasięgu masy powietrza polarnomorskiego chłodnego. Zgodnie z prognozami, niż dalej będzie odsuwał się na wschód, pogłębiając się. W południe czasu urzędowego znajdzie się nad zachodnią Rosją, w pobliżu granicy z Białorusią i Łotwą, a ciśnienie w jego wnętrzu wyniesie wówczas 989 hPa. Ściągane przez niego chłodne, wilgotne powietrze polarnomorskie spowoduje spadek temperatur o kilka stopni, w porównaniu z notowanymi w poniedziałek lokalnie 8-9 stopniami na wysokości 2 metrów. Gradient poziomy ciśnień nadal będzie spory, lecz w godzinach południowych zacznie on maleć.
Znajdujemy się już pod tzw. wirem polarnym, czyli masą chłodnego powietrza polarnego o obniżonym ciśnieniu atmosferycznym. Oznacza to spadek temperatury w najbliższych dniach, choć te nie będą silne, ani póki co długotrwałe. Przed nami jeszcze kilka skoków temperatur za sprawą niżów atlantyckich, które wędrować będą przez Cieśniny Duńskie i Bałtyk. Na Atlantyku widać jednak rozbudowę obszaru wysokiego ciśnienia, którego supremacja od końca tygodnia zacznie znacząco wpływać na aurę w Europie. Po części to dzięki niemu spływać będzie do nas w najbliższych dniach chłodna masa powietrza.

Prognozy nadal podtrzymują wejście niżu z silniejszym wiatrem i opadami deszczu w środę, oraz czwartek. Dopiero prawdopodobnie przyszły tydzień przyniesie nam odpoczynek od wiatru. Prawdziwej zimy póki co nie widać – na zmianę deszcz i śnieg, a nawet jeśli pojawi się jakaś warstwa białego puchu, to nie utrzyma się raczej dłużej niż dobę. Silnych i długotrwałych mrozów też póki co nie widać.

 

Dodaj komentarz