Sytuacja baryczna w dniu 23.03.2018

Po zaniku wyżów, które modelowały czwartkową aurę w środkowej i częściowo wschodniej Europie, ich miejsce wypełnił rozległy obszar z małym kontrastem ciśnienia, związany z wyżem Jost (1006 hPa) z głównym ośrodkiem nad Zatoką Botnicką. Zapewni nam stabilizację aury z powodu swojej rozbudowującej się „tarczy” odpychającej niże atlantyckie na północ.

Widoczna w akwenie Morza Północnego ciepła, zafrontowa masa powietrza, jest blokowana przez wyż Jost mniej więcej w linii brzegowej Norwegii i Danii. Dodatkowo, nacierający z zachodu front chłodny niweluje masę ciepłą, a sam najpewniej zaniknie w nocy z piątku na sobotę. Niosący ów front układ niżowy znad Islandii, zacznie jednak sprowadzać od sobory nieco cieplejsze powietrze. To z kolei spowoduje powolne ocieplenie w najbliższych dniach, ale o prawdziwej wiośnie możemy póki co zapomnieć.

Warto przyjrzeć się anomalii temperatury dla poziomu 850 hPa dla akwenu wschodniej części Morza Śródziemnego, oraz dla Morza Egejskiego. Widoczna tam jest wyraźna plama wyjątkowo ciepłego powietrza (14-18 stopni powyżej normy. Wraz z silnym napływem znacznie cieplejszego powietrza, nad wspomniany region naniesiona została olbrzymia ilość pyły saharyjskiego, który zaczerwienił niebo, a w wielu miejscach ograniczył widoczność do zaledwie kilometra.

W prognozach średnioterminowych nie widać ocieplenia na Pomorzu. Co prawda temperatury będą rosnąć, ale od środy zacznie się na północy ochłodzenie. Okres Wielkanocy będzie chłodny, a wręcz zimny, ale tylko na północy Polski. Południe w tym samym czasie może notować nawet ponad 18 stopni! Choć prognozy nadal są wstępne, to dość stabilne, co pozwala nam już sugerować, że tradycyjnie, Wielkanoc będzie biała.