Sytuacja baryczna w dniu 2.04.2018

Ledwo wydostaniemy się spod szponów drugiego w ostatnich dniach niżu, a już zbliża się trzeci. Układ Franziska (983 hPa) oddala się ciągle na północ-północny wschód, ściągając nad Polskę znad Bałtyku i Skandynawii masę powietrza polarnomorskiego suchego, a być może i masę polarnokontynentalną. Nasila się również wiatr.

Zgodnie z alertem, jaki wydaliśmy w Wielką Niedzielę o 14:00, wiatr wieje z sektora północnego i w najbliższych godzinach ma się nasiać mniej więcej do godzin rannych. Najmocniej będzie wiać w strefie brzegowej centralnej i wschodniej, oraz w Zatoce Gdańskiej. Jest to jednak oznaka oddalania się układu, który jutro w południe czasu urzędowego (14:00 czasu polskiego) ma znaleźć się na granicy Łotwy i Estonii. Nad Polskę wkroczy niewielki klin wyżowy, który zapewni kilkugodzinną stabilizację w pogodzie. Za nim zacznie nasuwać się jednak kolejna porcja zachmurzenia i opadów, tym razem związanych z ciepłym frontem atmosferycznym i postępującym za nim cieplejszym sektorem.

Krótkie, ale intensywne ocieplenie, które wystąpi w dniach 3-5 kwietnia (to nie jest Prima Aprillisowy żart, takim był wpis o meteorycie 😀 ), spowodowane będzie współpracą niżu Gabi (980 hPa), ulokowanego u brzegów Irlandii i wyżu Klaus (1021 hPa) z centrum nad strefą brzegową zachodnią Libii. Czeka nas gwałtowny napływ cieplejszej (nawet o 8 stopni na poziomie 850 hPa) masy powietrza z południowego zachodu, zakończony wkroczeniem frontu chłodnego i być może burzami, choć te stoją jeszcze pod bardzo dużym znakiem zapytania. Po ochłodzeniu, jakie nastąpi 5. kwietnia i skończy się dzień później, ma zacząć się prawdziwa wiosna. Przynajmniej do połowy miesiąca.