Sytuacja baryczna w dniu 17.03.2018

Rozległy wyż skandynawski Irenaus (1037) przemieszcza się na południe. W najbliższych dniach ma się podzielić na dwa układy, z czego główny ulokuje się na północ od brzegów Szkocji. Z początkiem nowego tygodnia, napływ chłodnej masy powietrza osłabnie, ale nie będzie to koniec zimowego epizodu.

Polska obecnie przedzielona jest linią quasi-stacjonarnego frontu ciepłego, oddzielającą krańce południowe kraju, które są we władaniu masy powietrza polarnomorskiego suchego, od pozostałej części naszego kraju, którą obejmuje masa powietrza arktycznego suchego. Na jego linii występują i w najbliższych godzinach nadal będą występować intensywne opady mieszane, przechodzące w śnieg.

Obecność wyraźnego i dość głębokiego niżu, ulokowanego na linii wspomnianego frontu, blokuje napływ masy powietrza arktycznego dalej na południe, przez co „rozlewa się” ona równoleżnikowo po linii frontu. Sobota będzie dniem, kiedy ów masa będzie miała terytorialnie największy zasięg, ale również zacznie powoli przeistaczać się w masę polarnomorską lub kontynentalną. Za sprawą ograniczającej z południa serii niżów, oraz przemieszczania się obecnie dominującego nad południową i centralną częścią kraju układu niskiego ciśnienia, jęzor chłodnego powietrza zacznie się wyginać, a jego najmroźniejsza część pozostanie daleko na wschód, omijając Europę centralną.

Przemieszczający się na północny wschód niż śródziemnomorski, oraz budujący się w rejonie Svalbardu kolejny niż, odetną napływ świeżego, mroźnego powietrza do Europy, zaczynając od niedzieli powolne, choć niezbyt duże ocieplenie. Obecność wyżu zapewni jednak w niedzielę i poniedziałek słoneczną i najpewniej bezwietrzną, lub niemal bezwietrzną aurę na północy Polski, przez co mrozy powinny być znośne.