Sytuacja baryczna w dniu 16.03.2018

Na mapach rozkładu pola barycznego w piątek w południe czasu urzędowego, doskonale widać już nienazwany ośrodek niżowy (1004 hPa) wraz z systemem frontów atmosferycznych, który w nadchodzących godzinach przyniesie w południowej i centralnej Polsce poważny incydent śnieżny, który zgodnie z obecnymi prognozami ma potrwać do niedzieli. Jednocześnie umacnia się wyż skandynawski Irenaus (1039 hPa), sprowadzający do nas coraz chłodniejsze powietrze.

Bez przeszkody w postaci wyżu skandynawskiego, rozległy system frontów atmosferycznych, związanych z niżem Zsuzsa (983 hPa), przemieszczałby się dalej na wschód, prowadząc mocno uwodnione niże śródziemnomorskie na północny wschód. W ten sposób mogłyby sprowadzić nad Pomorze intensywne opady śniegu, lub opady mieszane. Blokada ze strony wyżu Irenaus powoduje, że mają one obrać bardziej południowy szlak, swoimi centrami mijając Polskę, ale sprowadzając do niej znaczne ilości wilgoci w postaci opadów śniegu, deszczu ze śniegiem, a na przedgórzach, samego deszczu. Zwiększają jednak gradient południkowy ciśnienia, co już teraz powoduje wzrost prędkości wiatru na północy kraju. Wzrost ten będzie bardziej wyraźny w nadchodzących godzinach.

Jednocześnie obserwujemy jęzor mroźnego powietrza dla poziomu 850 hPa, który północną część Polski ma osiągnąć w najbliższych godzinach. Wraz z nim zacznie się spadek temperatury, która w ciągu dnia nie przekroczy zera, a nocami będzie spadać w okolice -8 stopni, na wschodzie Polski jeszcze niżej. Napływ chłodnej masy może spowodować rozwój konwekcyjnych, lub orograficznych opadów śniegu na Pomorzu, jednak nie będą aż tak intensywne jak te pod koniec lutego.

Kolejne dni to kontynuacja dość wietrznej i wolnej od opadów, mroźnej aury. Krótkiego ocieplenia można się spodziewać w drugiej połowie przyszłego tygodnia, lecz nie będzie ono znaczne – być może przez jedną, czy dwie noce nie będzie mrozu. Wiosny nadal nie widać.