Sytuacja baryczna w dniu 15.02.2018

Podobnie jak w dniach poprzednich, dominującą nad Polską aurą jest aura wyżowa. Rozległy układ wysokiego ciśnienia Dino (1041 hPa) nadal ulokowany jest nad rejonem Kazania, powoli się pogłębiając. Według aktualnych prognoz, zacznie się on odsuwać na wschód już w piątek, głównie z powodu naporu nowych układów barycznych nad kontynentem europejskim.

Do Polski ciągle napływa masa powietrza polarnomorskiego suchego, nasuwanego nad centralną i częściowo wschodnią Europę przez niże atlantyckie (kolejno Ondra, Quinn i Renate). Masa ta cechuje się umiarkowanymi (jak na zimę) temperaturami i niewielką ilością wilgoci – wystarczającą do powstania mgieł w nocy i chmur konwekcyjnych w dzień, ale niewystarczającą do powstania opadów. Obecność dwóch niżów śródziemnomorskich (1018 i 1007 hPa), oraz wspominanego już układu Renate, powoduje że praktycznie nad całym kontynentem europejskim zalegają różne rodzaje masy polarnomorskiej – od suchej na wschodzie i w centrum, po masę ciepłą na krańcach zachodnich Europy. Stan ten w najbliższych dniach nie powinien się zmienić.

Widoczny nad zachodnią Europą rozległy system frontów wytraci sporo na sile zanim dotrze do Polski, lecz i u nas przyniesie nieznaczne ocieplenie i opady, głównie śniegu. Moment przejścia frontu wyraźnie widać na prognozach zachmurzenia, czy opadów, jednak związaną z nim masę powietrza najlepiej uwidacznia prognozowana anomalia temperatury na poziomie 850 hPa. Nad Polską wyraźnie widoczna jest obecnie masa o temperaturze niższej od normy o 2-3 stopnie, a nad zachodnią Europą cieplejszą o około 4-5 stopni. Jednocześnie widać podwyższenie się poziomu geopotencjału ponad normę na najbliższych kilkanaście dni. Mówiąc prościej – mroźnej zimy póki co nie widać, a i ochłodzenie jeśli wystąpi, będzie słabe. Wszytko jednak może się zmienić, zwłaszcza w kwestii prognoz na ponad 5 dni.