Sytuacja baryczna w dniu 14.06.2018

Płytka zatoka niżowa zaczyna ustępować miejsca klinowi wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Alessandro (1016 hPa), będącego centrum wydłużonej na wschód odnogi Wyżu Azorskiego (1029 hPa). Będzie on silnie kontrastował z głębokim jak na czerwiec niżem Zoey (975 hPa, choć część prognoz sugeruje na 12UTC nawet 967 hPa!). W kierunku południowym, a po dotarciu do klina wyżowego, wzdłuż jego osi w kierunku zachodnim, rozciągać się ma rozległy front okluzji z równoległą linią zbieżności.

Polska będzie przez cały czwartek w zasięgu wspomnianego klina, w środowisku słabogradientowego obszaru podwyższonego ciśnienia. Choć w drugiej części dnia dotrze do nas zachmurzenie frontalne, to opady zanikną, a sam front najpewniej się rozpadnie, zanim wkroczy nad Polskę. Zoey zostanie odpędzona wzdłuż wybrzeża Norwegii na północ, dzięki obecności klina wyżowego i dość rozległego układu antycyklonalnego (1018 hPa) nad północno-zachodnią Rosją. Niż nie będzie miał bezpośredniego wpływu na aurę w Polsce.

Obecność klina wyżowego zablokuje przepływ mas powietrza w osi południkowej nad większością Europy. Będzie się u nas ocieplać, ale powoli. Przynajmniej do soboty nie widać gwałtownych skoków temperatury, a dodatkowe oddziaływanie silnych prądów zstępujących w zasięgu obszaru wyżowego, uniemożliwi rozwój konwekcji mimo znacznych zasobów wilgoci w troposferze i wyższych temperatur. Niewielka wymiana powietrza utrudni też rozpraszanie się chmur, przez co wysokie zachmurzenie będzie z nami jeszcze do piątku lub nawet soboty. Choć może się to wydawać dziwne, anomalia temperatury na poziomie 850 hPa będzie nieznacznie ponad normę, co oznacza że czwartkowe powietrze w dolnej troposferze będzie nieco cieplejsze, niż wynika to z wielolecia. Podobnie z temperaturą na wysokości 2 metrów, czyli poprawnie mierzoną.