Silny incydent śnieżny, po nim całodobowe mrozy

Silne opady śniegu w Trójmieście w styczniu 2018. Fot. Meteo Pomorze/Biuro Prognoz w Gdańsku

Aktualizacje modeli zmieniają się jak w kalejdoskopie. Ledwie trzy dni temu zima stała pod wielkim znakiem zapytania, a dziś okazuje się, że czekają nas nie tylko mrozy, ale i śnieg. Zanim jednak zima powróci do Polski, zwłaszcza północnej, wschód i południe kraju muszą się przygotować na kolejny tej zimy poważny incydent śnieżny z możliwym paraliżem komunikacyjnym. Biały puch ma się jednak pojawić również u nas.

Po przejściu ciepłego sektora, oraz dwóch postępujących po sobie frontów chłodnych, nad Polskę ponownie napływa dziś (1.02.) masa powietrza polarnomorskiego chłodnego. Od masy powietrza polarnomorskiego ciepłego rozdziela ją pofalowany front atmosferyczny, na którym zaczynają już powstawać nowe ośrodki niżowe. Quasi-stacjonarny front blokowany jest od wschodu przez rozległy wyż Rosyjski, a na zachodzie przez rozbudowujący się nad północno-wschodnim Atlantykiem, potężny układ wyżowy. Ta sytuacja pogodowa doprowadziła do „zakleszczenia się” wieloośrodkowego niżu Kari, oraz właśnie do pofalowania i niejako unieruchomienia frontu z nim związanego.

Prognozowana sytuacja baryczna w piątek (2.02.) o 12:00 UTC

Warto zwrócić uwagę na prognozowany rozwój nowego ośrodka niżowego, Lotti, którego powstawanie możemy już obserwować w rejonie Pirenejów, obecnie jeszcze będącego płytką zatoką niżową. Drugi układ znajduje się obecnie (1.02. 18:00) nad Zatoką Genueńską. Ten właśnie ma zapoczątkować silniejszy incydent śnieżny na południu kraju, głównie w pasie od Małopolski i południowej części województwa Śląskiego, po północną Lubelszczyznę. Najwięcej białego puchu ma spaść na Podhalu, gdzie lokalnie w dobę przybędzie aż 20 cm, a w górach przeszło 60-80 cm. Znacznych opadów spodziewamy się również na Podkarpaciu, zwłaszcza w Bieszczadach.

Śmiało można tutaj mówić o serii dwóch niżów Genueńskich, ponieważ przemieszczają się właśnie znad rejonu Zatoki Genueńskiej i po krótkim przestoju w tym rejonie, oraz nabraniu wilgoci, kierują się trasą oznaczoną przez van Bebbera jako Vb. Niże genueńskie zazwyczaj powstają nad Morzem Liguryjskim, lub w rejonie Genui, ale nie zawsze tak się dzieje. Aby za takowy go uznać, musi przejść nad Zatoką Genueńską i zebrać tam wystarczające ilości wilgoci. Tego typu zjawiska odpowiadają latem za intensywne opady deszczu i powodzie, a zimą za silne opady śniegu, często powodujące paraliż.

Grubość pokrywy śnieżnej w niedzielę rano.

Jeśli obecne prognozy się sprawdzą, to niecałą dobę później, ten sam rejon Polski nawiedzi mocno uwodniony drugi niż – Lotti, ulokowany w piątek w południe czasu urzędowego (13:00 czasu polskiego) na zachód od Sardynii. Zgodnie z aktualnymi prognozami, ma przemieścić się na północny wschód, czyli wzdłuż linii frontu i dotrzeć do południowo-wschodniej Polski w sobotę wczesnym popołudniem. Wówczas lokalnie do niedzieli może spaść aż 20-30 cm śniegu, a w górach nawet do 60 cm świeżego, białego puchu.

Prognozowana sytuacja ogólna w niedzielę rano. Warto zwrócić uwagę na rynnowy lake effect nad Zatoką Gdańską i Żuławami.

Pomorze również czekają opady śniegu, choć mniej intensywne. Pierwsze opady, choć słabe, mogą pojawić się już jutro (2.02) w rejonie Pucka i Helu koło południa, a wieczorem także na zachodzie. W nocy z piątku na sobotę z kolei, głównie na północy Pomorza, opady mogą być silne. Później, najpewniej w sobotę wieczorem, zacznie się silny spływ chłodnej i wilgotnej masy powietrza z północy, co oznacza w praktyce wystąpienie zjawiska lake effect, czyli rozwoju konwekcji wraz z opadami na „nawietrznym” brzegu zbiornika wodnego, a w efekcie znaczną sumę opadów w pasie ułożonym do kilkudziesięciu kilometrów od zbiornika wodnego, zgodnie z liniami przepływu wiatru. Według obecnych prognoz, efekt ten ma być najsilniejszy w niedzielę i poniedziałek. Łącznie może miejscami spaść do 10-15 cm śniegu, lecz na oficjalną prognozę musimy poczekać przynajmniej do piątku.

Prognozowana temperatura powietrza na poziomie 850 hPa. Doskonale widoczna masa powietrza arktycznego.

Wraz z przejściem niżu Lotti, ma się zacząć silny spływ masy arktycznej nad Europę wschodnią, północną i częściowo centralną. Napływ powietrza modelować będzie również wyż znad południowej Skandynawii. Temperatura powietrza nad Pomorzem na wysokości 850 hPa (około 1,5 km) ma wynieść w nocy z poniedziałku na wtorek aż -15 stopni, a miejscami na północnym wschodzie kraju jeszcze mniej. Przełoży się to oczywiście na temperaturę na wysokości 2 metrów, która według obecnych prognoz ma wynieść w tym czasie nawet -10 stopni w rejonie Starogardu, Kwidzyna i Malborka, a i kolejne noce nie będą wiele cieplejsze.

Dodaj komentarz