Samolot z Lublina przechwycony przez myśliwce!

Boeing 737-800 linii Ryanair na Lotnisku Chopina. Fot. Meteo Pomorze

Boeing 737-800 linii Ryanair, lecący z Lublina do Stansted, około godziny 23:00 został przejęty przez belgijskie myśliwce F-16. Dwa kolejne, zbazowane w Wielkiej Brytanii były gotowe do lotu, jednak odwołano je, a maszyny z Belgii wróciły do bazy koło północy. Jak się okazało, przyczyną alarmu była chwilowa utrata łączności z maszyną.

Samolot wystartował z lotniska w Świdniku o 21:30 i zmierzał do podlondyńskiego Stansted. Maszyna należąca do tanich, irlandzkich linii lotniczych Ryanair, wlatując w belgijską strefę powietrzną, nie nawiązała z nią łączności. Co więcej, samolot wywoływany na częstotliwości wieży w Bremie, z którą wcześniej się łączył, również nie odpowiadał.

Zgodnie z procedurą ogłoszono alarm w jednej z belgijskich baz lotniczych, z której poderwano dwa dyżurne myśliwce F-16. Maszyny leciały na przechwycenie Boeinga, a w stan gotowości postawiono kolejne dwa myśliwce, tym razem w Wielkiej Brytanii. Jak się jednak okazało, alarm na Wyspach nie był konieczny, ponieważ udało się nawiązać ponowną łączność z samolotem. Belgijskie wojsko nie podało informacji o tym, czy myśliwce doleciały do Boeinga i nawiązały z nim łączność, czy też odwołano je przed przejęciem maszyny. Samolot kilkadziesiąt minut później wylądował bezpiecznie na lotnisku docelowym. Przyczyna przerwy w łączności nie jest jeszcze znana.

Standardowa procedura nakazuje wysłanie dyżurnych myśliwców w razie braku łączności z samolotem mimo obecności na radarze. Maszyny wojskowe przejmują wówczas samolot, czyli podlatują do niego i próbują nawiązać łączność z załogą. Podobna procedura obowiązuje, gdy samolot naruszy przestrzeń powietrzną jakiegoś kraju, na przykład zbaczając z kursu, nie kontaktując się z kontrolą obszaru. Jest to sprawdzenie, czy załoga ma problemy techniczne (w razie awarii radia możliwe jest ustawienie na transponderze kodu 7600), czy też jest to porwanie, lub podobnie jak w przypadku lotu Helios Airways 522, dekompresja i śmierć załogi podczas lotu.