Propozycja budżetu USA na 2019 już jutro. Co dalej z ISS?

ISS widziana z pokładu promu kosmicznego. Fot. NASA

Już w poniedziałek, 12. lutego Biały Dom ma złożyć propozycję budżetu na rok fiskalny 2019. Został on nieco opóźniony przez government shutdown w połowie stycznia br. Wiadomo jednak, że będzie on zawierał zapisy dotyczące Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Według wstępnych informacji, ma być początkiem wygaszania projektu.

Nowy rok fiskalny w USA zaczyna się 1. października. Tradycyjnie na przełomie stycznia i lutego, administracja prezydenta USA, czyli Biały Dom, przesyła do amerykańskich firm i agencji propozycję budżetu. Propozycja na rok 2019 jest opóźniona o około dwa tygodnie i ma zostać zaprezentowana w poniedziałek, 12. lutego. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że jednym z punktów będzie kwestia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej – ISS.

Zapowiadane przed kilkoma tygodniami przez prezydenta Donalda Trumpa wycofanie się USA z projektu ISS ma nastąpić do 2025 roku. Przez to zwolnionych zostanie około 3-4 mld dolarów rocznie, co ma pozwolić Stanom Zjednoczonym skupić się na projekcie stacji wokółksiężycowej – Deep Space Gateway, a w dalszej perspektywie na lotach na Księżyc, Marsa i dalej.

Astronauci pracujący przy ISS. Fot. ESA

Na pewno ISS będzie działać do 2024 roku. Później na swe barki będą musiały ją wziąć agencje kosmiczne z Europy, Rosji, Kanady, Brazylii i Japonii. Bez wsparcia USA, utrzymanie ISS będzie niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe. W kwestii przyszłości stacji pierwsze rozmowy odbyły się już w zeszłym roku. Były to jednak wstępne ustalenia, które będą jeszcze ciągnąć się latami. Koszta budowy stacji były ogromne i nikt nie chce się wycofywać z programu w najbliższym czasie. W razie braku funduszy na jej utrzymanie, konieczna by była deorbitacja stacji, co przy tak dużym obiekcie jest niezwykle trudne i najpewniej odbyłoby się etapami.

Poza światowymi agencjami kosmicznymi, poszkodowane będą też firmy prywatne, takie jak Boeing, czy SpaceX, które włożyły w projekt statków załogowych i zaopatrzeniowych dla stacji ogromne pieniądze i lata pracy, które mogłyby spożytkować na innych projektach z sektora kosmicznego. Kapsuły Boeing STT-100 i Dragon 2 są bowiem konstruowane specjalnie dla potrzeb ISS i mają odbyć pierwsze loty z załogami najpóźniej w przyszłym roku. Sześć lat kontraktu to zdecydowanie za mało jak na tak duże projekty.