Prognoza sezonowa na Luty – czeka nas prawdziwa zima?

Silne opady śniegu w Trójmieście w styczniu 2018. Fot. Meteo Pomorze/Biuro Prognoz w Gdańsku

Grudzień w Polsce zapisał się jako wyjątkowo ciepły i wilgotny. Styczeń również pozostawił wiele do życzenia, choć mieliśmy do czynienia z dłuższymi incydentami zimowymi. Zgodnie z prognozą sezonową na zimę, ochłodzenie nadeszło w połowie stycznia i wiele wskazuje na to, że po krótkim ociepleniu, zima ponownie wraca. Co jednak mówi prognoza anomalii temperatur i opadów na luty?

Tegoroczny styczeń zaczął się podobnie jak grudzień – był ciepły i deszczowy, bardziej przypominający październik niż środek zimy. Dopiero połowa miesiąca przyniosła ochłodzenie i opady śniegu, jednak końcówka miesiąca to ponowne ocieplenie. Wcześniej jednak mieliśmy bardzo ciepły i wilgotny grudzień, który zwieńczył rok 2017 – drugi najcieplejszy w historii pomiarów. W ostatnim miesiącu ubiegłego roku w rejonie Łeby i Lęborka suma opadów wyniosła aż 180% normy. Znacznie więcej opadów niż zazwyczaj było praktycznie w całej zachodniej i centralnej części Pomorza, oraz na wschodzie Żuław, a w całym województwie norma została przekroczona o minimum 30%. Jednocześnie anomalia dodatnia temperatury wyniosła 1-2 stopnie i była jedną z najwyższych w historii pomiarów w grudniu.

Prognoza temperatury na poziomie 850 hPa nad ranem w poniedziałek (5.02). Model GFS

Zima powróciła jednak z początkiem lutego i obecne prognozy modeli ECMWF i GFS przewidują dłuższe utrzymanie się mrozu i opady śniegu. Przynajmniej do nocy z wtorku na środę możemy liczyć na Pomorzu na opady śniegu, głównie w pasie nadmorskim, oraz na Żuławach. Przynajmniej do połowy tygodnia ma dominować masa powietrza arktycznego, które później ma zostać wyparte przez powietrze polarnomorskie chłodne. Oznacza to silne mrozy na początku tygodnia, a później również temperatury ujemne, ale nie aż tak niskie.

Tak obecnie wyglądają prognozy z modeli średnioterminowych. Nas jednak interesuje co mówią najnowsze wyliczenia (Ensembles 3) modelu NCEP CFSv2, czyli modelu długoterminowego. Wcześniejsze jego prognozy (Ensembles 1&2) zapowiadały bowiem temperaturę w lutym w całej Polsce powyżej normy (odpowiednio 2-3 i 1-2 stopnie powyżej normy). Wyraźnie widać jednak, że aktualizacja z połowy stycznia (Ensembles 2) nieco „ochłodziła” rozpoczynający się własnie miesiąc.

Prognoza anomalii temperatury w lutym. Wyliczenia Ensembles 3 modelu CFSv2

Prognoza Ensembles 3 (najnowsza, uwzględnia warunki z ostatniego tygodnia stycznia) przewiduje jednak, że temperatury w lutym mają pozostać w granicach normy wieloletniej. To wyliczenie jest o tyle prawdopodobne, że już Ensembles 2 zakładało ochłodzenie, w stosunku do Ensembles 1. Jeśli najnowsze wyliczenie się sprawdzi, wówczas czeka nas miesiąc ze średnią temperaturą na poziomie od 0-1 stopnia na wybrzeżu, po -1/-2 na południowym zachodzie i częściowo w centrum województwa. Na pozostałym obszarze miałoby byś średnio od 0 do -1 stopnia.

Anomalia dziennej, średniej sumy opadów według najnowszych wyliczeń (Ensembles 3). Model CFSv2

Kolejną wartą uwagi anomalią jest opad. Ten jest mniej łaskawy dla fanów zimowej i śnieżnej aury, co potwierdzają w najbliższym okresie modele średnioterminowe. Obecne wyliczenia modelu GFS przewidują zaledwie około 15 mm opadów do połowy lutego. Model CFS z kolei jest jeszcze mniej łaskawy. Już prognoza Ensembles 1 przewidywała niedobór opadów na zachodzie i południu kraju, a szczególnie w Małopolsce, na Śląsku i Opolszczyźnie. Na północy kraju z kolei opady miały być w normie. Kolejna prognoza przesunęła obszar największego niedoboru opadów do Ziemi Lubuskiej i północnej Wielkopolski, utrzymując anomalię dzienną na poziomie -0,2 mm w całym kraju.

Najnowsza prognoza jednak jest jeszcze mniej optymistyczna. Co prawda w Tatrach i Bieszczadach opadów ma być nieco ponad normę, a na południu i wschodzie zgodnie z normą wieloletnią, lecz północ, centrum i zachód kraju mają się borykać z niedoborem opadu. Największy deficyt dzienny opadu ma być na północy Wielkopolski, oraz na Pomorzu Zachodnim, gdzie łącznie w ciągu miesiąca ma być aż o 17-23 mm deszczu (lub śniegu) mniej niż zwykle! Z kolei na Pomorzu, Kujawach, Warmii, i na Dolnym Śląsku średnio ma spaść od 11-17 mm mniej niż zazwyczaj. Zamiast typowych 30-40 mm miałoby spaść zaledwie 10-30 mm (zależnie od regionu). Północ i centrum Mazowsza,  Ziemia Łódzka, częściowo Opolszczyzna i Mazury mają z kolei mieć niewielki niedobór wody, rzędu 5-10 mm w miesiącu.

Kolejne miesiące zapowiadają się ciepło i raczej sucho. W marcu i kwietniu anomalia temperatur ma wynieść około 1-2 stopnia na plusie, a w maju niecały 1 stopień. Czerwiec z kolei ma być zgodny z normą, a lipiec nieznacznie powyżej. Z kolei deszczu będzie niewiele. Wczesna wiosna zapowiada się z niewielkim deficytem opadów (rzędu 0,2-0,4 mm dziennie), natomiast maj i czerwiec w normie, lub z niewielkimi odchyleniami (maj ku wilgotniejszemu, czerwiec ku suchszemu). Lipiec według wstępnych prognoz ma być suchy na północy i nieco wilgotniejszy na południu. Jest to dobra wiadomość dla rolników, ponieważ susza z pierwszej połowy roku może się nieznacznie zmniejszyć.

Prognozy sezonowe modelu CFSv2 są jedynie poglądami na średnią, prognozowaną na dany miesiąc sytuacją klimatyczną. Są one obarczone znacznym błędem, przez co nie można ich uważać za wiążące, zwłaszcza na okres dłuższy niż 3 miesiące wprzód.