Pożary w Skandynawii i Grecji – nie żyje dwoje Polaków!

Dym z pożarów nad Atenami. Fot. via Fox News

Jak informuje RMF24.pl, dwoje turystów z Polski, matka i dziecko, utonęli podczas ewakuacji z hotelu Ramada niedaleko Korytnu. Powodem ich ucieczki był szalejący w pobliżu ośrodka pożar. W rejonie Aten i Koryntu zginęło przynajmniej 60 osób, a co najmniej 150 jest rannych. Pożary trawią też Szwecję, gdzie ruszyli na pomoc strażacy z Polski.

Premier Grecji Alexis Cipras, skrócił swoją wizytę w Bośni i wrócił do kraju, a tysiące osób musiało być ewakuowanych z domów i hoteli. Wszystko to w związku z rozległymi pożarami, które trawią Grecję. Najgorsza sytuacja panuje w okolicach Koryntu i Aten, gdzie rozprzestrzenieniu się płomieni pomagają susza i wiatr. Z najnowszych informacji wynika, że przynajmniej 60 osób nie żyje, a nawet kilkaset jest zaginionych. Jest też wielu rannych, przynajmniej 150 osób. Wśród ofiar śmiertelnych jest dwójka Polaków – matka i jej dziecko, którzy wraz z ośmioma innymi osobami utonęli podczas ewakuacji łodzią z hotelu Ramada niedaleko Koryntu.

Ogień szaleje w rejonie stolicy od wczoraj, jednak sytuacja szybko się pogorszyła. Rząd Grecji wprowadził dziś stan wyjątkowy na terenie kraju i poprosił o wsparcie inne państwa Unii. Pomoc zapowiedziały już Bułgaria, Cypr i Hiszpania. Najbardziej zagrożone rejony to Attyka, Megara, Asina i zachodnia Kreta.

Mapa pożarów w Grecji. Stan na 12:00 UTC 24.07. Źródło: Copernicus/EFFIS

Ambasada RP w Atenach uruchomiła specjalny numer telefonu dla osób przebywających w Grecji, oraz ich rodzin: +306936554629.

Potężne pożary szaleją też w Szwecji, gdzie na pomoc ruszyli strażacy z Polski. Ich baza, położona w Sveg w centralnej Szwecji, oddalona jest od najbliższych ognisk o około 40 kilometrów. Po drodze z terminala promowego w Ystad, witały ich tłumy Szwedów, którzy już ogłosili Polaków bohaterami. Ulice miast i miasteczek na trasie ich przejazdu stały się, dosłownie, biało-czerwone.

Łącznie 340 strażaków spoza kraju pomaga w gaszeniu ognia. Poza Polakami, są również zastępy z Litwy, Danii, Włoch, Francji i Niemiec. Sytuacja jest wyjątkowo trudna, ponieważ poza „typowymi” pożarami lasów czy łąk, występują tam również liczne pożary podpowierzchniowe, czyli żarzenie się torfowisk na głębokości nawet ponad 50 cm.

W Skandynawii pożary są następstwem suszy i rekordowych upałów. Za kołem podbiegunowym notowano ponad 30 stopni. Pogoda niestety nie pomoże – w najbliższych dniach nadal widać znaczną, dodatnią anomalię temperatury. Miejscami temperatura dobowa będzie wyższa od normy aż o 8-10 stopni! Deszczu również nie widać zbyt dużo.