Powiew wiosny sterowany niżem atlantyckim

Kolejny dzień chłodnej, wilgotnej i lokalnie mglistej aury za nami. Poranne opady śniegu spowodowały utrudnienia na drogach i wypadki, głównie na Kaszubach. Na szczęście szaruga niebawem się skończy, a jej miejsce zastąpi prawdziwie wiosenna aura, poprzedzona jednak opadami mieszanymi.

Praktycznie godziny już dzielą nas od wejścia do Polski ciepłego frontu atmosferycznego, związanego z rozległym niżem atlantyckim Yuliya, którego centrum znajduje się obecnie (9.03. 17:00 UTC) około 600 km na zachód-południowy zachód od brzegów Irlandii. Ciśnienie w jego centrum wynosi około 970 hPa i w najbliższych godzinach będzie jeszcze spadać. Na Półwyspie Iberyjskim, oraz we Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii, przynosi intensywne opady deszczu, oraz miejscami silny wiatr. Sytuacja na południowym zachodzie Europy jeszcze jutro i w niedzielę będzie bardzo dynamiczna.

Sytuacja baryczna w sobotę o 13:00 czasu polskiego. Dobrze widoczny dominujący niż Yuliya, oraz związany z nim front ciepły, wkraczający nad Polskę.

Układ ten ma jednak zupełnie inny wpływ na rejon Europy środkowej i południowej – związany z nim ciepły front, niesie właśnie szeroki strumień ciepłego powietrza znad północnej Afryki. Linia frontu znajdzie się nad Sudetami około południa w sobotę (10.03). Napływająca za nim masa powietrza polarnomorskiego ciepłego, spowoduje wzrost temperatury najpierw w pasie województw południowo-zachodnich, południowych i zachodnich, a później centralnych, północnych i wschodnich. Nad północny wschód ocieplenie najpewniej nie dotrze, lub będzie niewielkie.

W ciągu dnia na południu Polski zobaczymy jutro maksymalnie około 14-15 stopni – najwięcej w województwie dolnośląskim, w dolinie Odry. W niedzielę dwucyfrowych wartości na termometrach spodziewamy się w większości kraju, z maksimum na poziomie 16-17 stopni na zachodzie województwa dolnośląskiego. Poniedziałek już nieco chłodniejszy na zachodzie, ale za to na południowym wschodzie i wschodzie kraju, termometry wskażą lokalnie do 15-16 stopni. Od wtorku zacznie się dwudniowe ocieplenie, zakończone czwartkowym i piątkowym, kolejnym napływem cieplejszej masy powietrza.

Temperatura powietrza o 14:00 w niedzielę (11.03.). Model Euro 4×4

Piątek upłynął na Pomorzu pod znakiem porannych opadów mieszanych związanych z frontem okluzji, a popołudniu z wewnątrzmasowymi opadami konwekcyjnymi. Noc będzie już nieco mniej morka, ale za to chłodna – termometry lokalnie wskażą nawet -3, a na przeważającym obszarze Pomorza noc będzie z lekkim mrozem. Sobota również pochmurna i chodna, z temperaturą maksymalną oscylującą w okolicach 3-6 stopni. Popołudniu i wieczorem na wschodzie Kaszub, w Trójmieście i na Żuławach, mogą pojawić się lokalnie gęste mgły.

Noc z soboty na niedzielę będzie miejscami deszczowa i mglista, podobnie poranek. Opady związane będą jednak z ciepłym frontem, który w nocy ma wkroczyć nad nasze województwo. Sprawi on, że na południowym zachodzie i południu Pomorza termometry wskażą w niedzielę nawet 10-11 stopni, a w rejonie Chojnic i Człuchowa może to być nawet 12 stopni! Padać nie powinno, ale może być sporo chmur. Niestety rejon Zatoki póki co zapowiada się wówczas mgliście i chłodno – na wschodzie Kaszub i w Trójmieście może być zaledwie około 3-4 stopni. Poniedziałek wygląda jednak znacznie lepiej z temperaturą w dzień na poziomie około 8-12 stopni. Najcieplej ma być w rejonie Słupska i Lęborka. Słaby deszcz będzie możliwy jedynie na wschodzie województwa.

Prognozowana na poniedziałek na 14:00, temperatura powietrza na Pomorzu. Model Euro HD

Niestety zima najpewniej nie powiedziała ostatniego słowa. Od przyszłego weekendu (okolice 16-17 marca) ma się zacząć spływ chłodniejszej masy powietrza z północnego wschodu, a wraz z nią ochłodzenie i być może ponowne, całodobowe mrozy. Obecne prognozy wskazują jednak na lekki mróz w dzień i najpewniej jedynie lokalnie do -10 w nocy. Ten wariant jest jednak jeszcze obarczony sporym błędem. Ostateczny rozwój wydarzeń poznamy pod koniec tygodnia.