Marsjańskie krajobrazy w Europie! „Góry wyglądają bardziej jak wydmy!”

Ośrodek narciarski koło Soczi, Rosja. Fot. Instagram/Margarita Alshina

Jest rok 2018 i dziwne, nietypowe zjawiska pogodowe są niemal normą. Zamarznięty wodospad Niagara, czy śnieg na Saharze przestają dziwić. Mimo tego nasza planeta nadal potrafi zaskakiwać.

Wiele regionów w południowo-wschodniej Europie, zwłaszcza na terenach górskich, przykryła warstwa pomarańczowego śniegu. Tak, dobrze napisaliśmy, pomarańczowego. Zdjęcia które obiegły internet są wręcz postapokaliptyczne, lub żywcem wyjęte z filmów o misjach na Marsa. O tym, że zostały zrobione na Ziemi, przypominają jedynie narciarze i wyciągi górskie. Najwięcej zgłoszeń jest w obszarze basenu Morza Czarnego, w Bułgarii, Turcji, Grecji, oraz Rumunii.

Przyczyną tego nietypowego zjawiska jest ogromna ilość pyłu saharyjskiego, który w ostatnich dniach napływał nad południowo-wschodnią część Europy. W czwartek na Krecie widoki były iście marsjańskie. Ten sam pył dostał się do wyższych warstw troposfery, gdzie zadziałał jako jądra kondensacji, tworząc w chmurach większe krople wody. Na ziemię spadł więc brudny deszcz, a w górach pomarańczowy śnieg.

Takie zjawisko zdarza się praktycznie co roku, głównie w okresie wiosennym. Na tak dużą skalę ma jednak miejsce średnio raz na pięć lat. W tym roku za ogromną akumulację pyłu saharyjskiego odpowiedzialne są burze piaskowe na północy Sahary i silny niż znad centralnej części Morza Śródziemnego.