Cyklon tropikalny atakuje wyspy Tonga!

Huragan Irma nad wodami Atlantyku. Fot. NASA

Wzrasta siła cyklonu tropikalnego Gita, który dziś około południa uderzył w wyspy Tonga. Porywy wiatru dochodziły do 275 km/h, a według lokalnych służb, to jeszcze nie koniec.

Cyklon Gita to szósty cyklon tropikalny powstały w obecnym sezonie na południowo-zachodnim Pacyfiku. Układ pojawił się koło południa 4. lutego jako burza tropikalna w rejonie wysp Wallis i Futuna, na północny wschód od Fidżi. W nocy z 8. na 9. lutego, Gita osiągnęła miano cyklonu i obecnie utrzymuje kategorię czwartą w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. W piątek wieczorem cyklon uderzył w Samoa, zmuszając do ewakuacji przeszło 200 osób i powodując zalania i uszkodzenia linii energetycznych. Gita osiągała wówczas kategorię pierwszą i zbliżała się do drugiej.

Burza uderzyła w Tonga wieczorem czasu miejscowego (południe czasu polskiego), lecz silny wiatr i intensywne opady pojawiły się już kilkanaście godzin wcześniej. W Nuku’alofa – stolicy kraju, zarządzono godzinę policyjną. Meteorolodzy ostrzegali już kilka dni przed o możliwości uderzenia cyklonu, który może okazać się najsilniejszym w udokumentowanej historii wyspy. Na terenie całego kraju powstały specjalne ośrodki dla ewakuowanych. Wysokie fale, sięgające nawet 10 metrów, stanowiły zagrożenie powodziami i znacznymi szkodami na wybrzeżu, a ulewny deszcz spowodował liczne zalania i obsunięcia ziemi.

Prognozowana trasa cyklonu Gita. Fot. Joint Typhoon Warning Center

Choć meteorolodzy z wysp Tonga uważają, że Gita utrzyma jeszcze kategorię czwartą, po czym zacznie słabnąć, to specjaliści z sąsiedniej Fidżi, która według obecnych prognoz ma znaleźć się na krawędzi szlaku cyklonu, przewidują osiągnięcie przez układ najwyższej, piątej kategorii. Na trasie cyklonu, poza Fidżi leży też Nowa Kaledonia.

Cyklon tropikalny, podobnie jak huragan, czy tajfun, to gwałtowny układ niskiego ciśnienia, cechujący się brakiem frontów atmosferycznych. Powstają one nad ciepłymi wodami strefy tropikalnej i właśnie z oceanów czerpią swoją energię. Poza silnym wiatrem, niosą też ulewne opady deszczu, burze, a często także i tornada.