Chińska stacja kosmiczna może spaść w każdej chwili!

Stacja Tiangong-1 (z prawej) i dokujący do niej statek Shenzhou-9. Wizja artystyczna. Fot. CNSA

Od blisko dwóch lat nie ma nad nią kontroli i nieubłaganie zbliża się do wejścia w atmosferę Ziemi. Chińska stacja kosmiczna najdalej pod koniec marca spłonie w atmosferze Ziemi!

Pierwsza, chińska stacja kosmiczna o nazwie Tiangong-1 została wyniesiona na orbitę okołoziemską w 2011 roku. Od tamtej pory przyjęła jedną misję zaopatrzeniową, oraz dwie załogowe. Kilkukrotnie wykonywała ona, podobnie jak inne stacje orbitalne, niewielkie manewry podniesienia orbity, żeby zapobiec obniżaniu się jej na skutek lekkiego, lecz obecnego oporu gazów atmosferycznych. Miała działać dwa lata, lecz jej misję przedłużono do połowy marca 2016 roku, kiedy to wyłączono systemy kontroli i zdecydowano się ją deorbitować. Od tamtej pory obniża swoją orbitę o mniej więcej 10 kilometrów miesięcznie.

Szacuje się, że stacja wpadnie w atmosferę między połową marca a połową kwietnia, najpewniej na przełomie tych dwóch miesięcy. Ponieważ jej orbita przebiega między 43. stopniem szerokości geograficznych północnej i południowej, to właśnie tam znajduje się obszar, nad którym stacja ma spłonąć.

Obszar, nad którym stacja może spłonąć zaznaczono na zielono, a nad którym szanse są niewielkie, na żółto. Obszar niebieski to ten, nad którym stacja nie ma możliwości przelecieć, ze względu na kształt orbity. Fot. Aerospace

Szanse na to, że szczątki dotrą do powierzchni Ziemi są nikłe. Jednakże nie znana jest dokładna konstrukcja stacji i część elementów, zwłaszcza zawierających materiały pędne, w tym wysoce toksyczną hydrazynę, mogą dotrzeć do powierzchni. Tiangong-1 waży około 8500 kg i składa się z jednego modułu. Mimo dość małych rozmiarów, jej wejście w górne warstwy atmosfery może być widoczne, nawet za dnia. Jest ona stale monitorowana w celu przewidzenia dokładnego czasu i miejsca wejścia w atmosferę. Jeśli nastąpi to między zachodem a wschodem słońca, wówczas pokaz może być niesamowity!

Tiangong-1 miała działać tylko dwa lata. Celem misji było przetestowanie podzespołów, oraz dokowania statków Shenzhou. We wrześniu 2016 wystartowała druga, jednomodułowa stacja Tiangong-2, a miesiąc później przyjęła misję załogową Shenzhou-11. Tiangong-2 zostanie za kilka lat również zdeorbitowana, ponieważ, podobnie jak Tiangong-1, jest jedynie platformą testową. Zastąpi ją większa stacja, której pierwszy moduł ma wystartować około 2020-2022 roku. Chinese Large Modular Space Station ma przyjąć pierwsze misje za dwa lata i działać około 10 lat od ukończenia, które nastąpi prawdopodobnie w 2025 roku.

Największym do tej pory obiektem stworzonym przez człowieka, który spłonął w atmosferze, była radziecka, a później rosyjska, wielomodułowa stacja kosmiczna Mir. Jej budowa rozpoczęła się 19. lutego 1986 roku, a skończyła w 1996 roku. Po serii awarii w późniejszych latach, oraz zderzeniu z dostawczym, bezzałogowym statkiem Progress w czerwcu 1997 roku, podjęto decyzję o jej deorbitacji i budowie nowej, międzynarodowej stacji – ISS. Mir spłonął w atmosferze 23. marca 2001 roku nad południowo-zachodnim Pacyfikiem. Niespalone szczątki wpadły do oceanu nieopodal wysp Fidżi. Stacja w chwili wtargnięcia w atmosferę ważyła około 120 ton.

Moment rozerwania stacji Mir przez siły aerodynamiczne. Fot. via NASA

Dodaj komentarz