Wreszcie lato, czy kontynuacja “wczesnej jesieni”? – Prognoza długoterminowa na sierpień!

Fot. Sieć Obserwatorów Burz

Ósmy miesiąc roku to okres żniw, druga połowa wakacji (tym co na bakier z matematyką przypominamy, bliżej już końca niż początku), ale i pamiętne wydarzenia na najnowszych kartach polskiej meteorologii – seria niszczycielskich bow echo z 2017 i tornad z 2008 roku. Czy tegoroczny sierpień będzie taki, jak dwa lata temu, czyli umiarkowany termicznie, ale gwałtowny, taki jak rok temu, czyli względnie spokojny, suchy i upalny, czy też jak tegoroczny lipiec – niby w normie, ale tylko jeśli uwzględnimy “łysą” średnią miesięczną?

Aby z większą pewnością odpowiedzieć na to pytanie, należy najpierw sprawdzić jak wypadł lipiec, również w porównaniu z prognozą sprzed miesiąca. Jak już wspomnieliśmy, był w normie termicznej i w skali całego województwa mniej więcej w normie opadowej. W obu jednak przypadkach należy rozróżnić czystą, średnią matematyczną, od faktycznego zestawienia dziennego warunków i przestrzennego zsumowanej ilości opadów. W ciągu całego lipca na Pomorze powinno spaść około 70-85 mm deszczu – najwięcej w centrum i krańcach wschodnich, najmniej na południu i południowym zachodzie. Rozkład przestrzenny podczas tegorocznego lipca mniej więcej się zgadzał, najwyższą sumę opadów zanotowaliśmy nad środkowymi Kaszubami i na krańcach południowo-wschodnich, ale także miejscami na Żuławach, na północy i północnym zachodzie województwa. Najmniej, zgodnie z normą z lat 1971-2000, spadło na południowym zachodzie i częściowo na południu. Różnica pomiędzy wojewódzkim maksimum a minimum jest jednak kolosalna – w części centralnej miejscami spadło około 100-110 mm opadów, podczas gdy w okolicach Chojnic, Człuchowa, Czarnej Wody i Debrzna było to około 35-40 mm wody. Średnia w skali województwa jest nieco niższa od normy i wyniosła mniej więcej 65 mm.

Temperatura również, sumarycznie jest zgodna z normą wieloletnią. Należy jednak przeanalizować anomalie z poszczególnych dni, aby uzyskać pełen obraz tegorocznego lipca. Po cieplejszym od normy, pierwszym dniu miesiąca, kolejne półtora tygodnia upłynęło z temperaturami poniżej normy w północnej części kraju. Dopiero 19. lipca rozpoczął trzydniowe ocieplenie (temperatury nieco ponad normę), które po kolejnej, tym razem dwudniowej przerwie, trwało niemal do samego końca miesiąca. Bardzo gorące dni w ostatnim tygodniu lipca (miejscami nawet ponad 6 stopni powyżej normy) podwyższyły statystykę i gdyby wyciąć pomiary z okresu 28-30. lipca, otrzymalibyśmy na Pomorzu miesiąc o około jeden stopień chłodniejszy od średniej z wielolecia 1981-2010. Ostateczny, średni bilans to mniej więcej temperatura zgodna z normą (niższa od niej o mniej więcej 0,2 stopnia).

Anomalia średniej temperatury miesiąca lipca w 2019 roku. Dane: IMGW-PIB przetworzone przez meteomodel.pl

Najlepiej poradziły sobie więc modele CFS, Meteo France, CMCC i ECMWF, dlatego też od nich zaczniemy. Już na początek pojawia się problem, bo są one całkowicie rozbieżne – CMCC prognozuje miesiąc najwyżej z nieznacznym odstępem od normy, ECMWF przewiduje umiarkowaną anomalię dodatnią, Meteo France znaczną anomalię dodatnią, a CFS w najnowszej odsłonie nieznaczną anomalię ujemną. Dodatkowo modele DWD, MetOffice i europejska prognoza multimodelarna C3S prognozują dodatnie wartości anomalii, co faworyzuje wariant cieplejszy, choć najpewniej umiarkowanie (około 1-2 stopnie ponad normę, czyli tak jak statystyczny lipiec). Aktualne prognozy średnioterminowe modelu GFS faworyzują raczej wariant temperatury w normie, lub nawet nieco poniżej normy w pierwszej połowie sierpnia. Nie oznacza to jednak, że w drugiej połowie miesiąca nie czeka nas większe ocieplenie. Póki co przypuszczać można, że sierpień będzie jednak nieco cieplejszy niż wynikałoby to ze średniej.

Prognozowana anomalia temperatury modelu ECMWF – najbardziej prawdopodobna z uśrednienia wyliczeń modeli. Źródło: Copernicus Services for Climate Change

Met Office i Meteo France, tak jak C3S dość dobrze przewidziały anomalię opadów na lipiec i to one jako pierwsze zyskują naszą uwagę w analizie na sierpień. Ich prognozy nieznacznie się różnią – w szczególności prognozy multimodelarna i brytyjska, wskazujące na sumę opadów mniej więcej w normie, lub nieznacznie ponad nią. Model francuski przewiduje nieznaczny niedobór opadów, podobnie jak model DWD (choć wariant niemiecki widzi większy niedobór deszczu). Z kolei znaczny nadmiar opadów przewiduje amerykański CFS, natomiast model CMCC, również widząc więcej deszczu niż wynika z normy, jest bardziej powściągliwy i wróży najwyżej umiarkowaną anomalię. Wariantowi w normie wtóruje też ogólnoeuropejski ECMWF. Prognozy średnioterminowe faworyzują obecnie scenariusz z nadmiarem opadów, a w pierwszej połowie sierpnia wręcz z przesytem wody. Skłania nas to ku prognozie modelu CFS, jednak ostrożniej będzie mówić o prawdopodobnym, umiarkowanym nadmiarze opadów z możliwością znacznego nadmiaru deszczu w pierwszej połowie sierpnia. Skłania nas to wówczas do zaufania wyliczeniom modelu CMCC.

Prawdopodobna anomalia opadów w sierpniu. Model CMCC. Źródło: Copernicus Services for Climate Change

Jeśli nasze przypuszczenia są trafne, to tegoroczny sierpień opadowo i termicznie będzie wyglądał jak typowy lipiec z końcówki lat ’90, przynajmniej jeśli weźmiemy zwykłe średnie i sumy matematyczne. Faktycznie będzie jednak bardziej przypominał okresowo gorący wrzesień, przeplatając pogodę letnią z wczesnojesienną, a chwilami nawet późnojesienną – pojawią się dni z silnym wiatrem i opadami z niskich chmur warstwowych podczas typowo niżowej pogody, jak i krótkie, gorące okresy z burzami. Trudno na teraz powiedzieć jak będą one silne. Potencjał na lokalnie gwałtowne zjawiska konwekcyjne nadal jest i będzie dopóki możliwa będzie południowa cyrkulacja powietrza i intruzja niestabilnych mas powietrza ze znacznymi zasobami wilgoci.