Sztorm Karsten u brzegów Norwegii – zagrożony prom z 1300 pasażerami!

Viking Sky u brzegów Norwegii, widziany z Hustad. Fot Odd Roar Lange/Associated Press

Wycieczkowiec Viking Sky, płynący wzdłuż zachodniego wybrzeża Norwegii kilka godzin temu (popołudniu 23.03) wysłał sygnał SOS, po tym, jak w trakcie silnego sztormu doszło do awarii silników. Norweskie służby podjęły akcję ratunkową mimo szalejących fal, silnego wiatru i nocy.

Do incydentu doszło około godziny 16:00. Statek wycieczkowy Viking Sky, płynący z Tromso do Stavanger zgłosił do straży przybrzeżnej awarię silników i nadał sygnał SOS. Statek zaczął być spychany przez szalejący sztorm ku brzegom regionu More og Romsdal, a ryzyko utraty jednostki było na tyle duże, że służby podjęły decyzję o ewakuacji pasażerów śmigłowcami. W akcji uczestniczą śmigłowce ratunkowe Sikorsky S-92 i Eurocopter AS-332 norweskiej służby ratownictwa morskiego. Mogą one zabrać na pokład jednocześnie tylko kilka osób.

U brzegów Norwegii szaleje sztorm związany z głębokim niżem Karsten. Układ generuje porywy przekraczające 100 km/h, a w ciągu ostatnich kilku godzin notowano na wybrzeżu porywy przekraczające 140 km/h. Dodatkowo fale mają wysokość nawet 8-9 metrów, a w Skandynawii, podobnie jak w Polsce, zapadła już noc. Dodatkowo na pokładzie wycieczkowca przebywało około 1300 pasażerów. Do godziny 19:00 ewakuowano około 100 osób. Statek według służb stoi na kotwicy i jest stabilny, lecz może to ulec zmianie. W razie jej uszkodzenia, okręt może zostać zniesiony na leżące płytko skały.

Dodatkowo padający deszcz ze śniegiem i sam śnieg ograniczają widoczność, jednak prognozy są łaskawe. Co prawda przez kolejnych kilkanaście godzin w rejonie ma panować sztormowa aura, ale wiatr powoli się uspokaja. Opady też mają zelżeć.

Możliwe że akcja ratunkowa potrwa całą noc. Obecnie nie ma możliwości użycia łodzi ratunkowych do ewakuacji, a skorzystanie z szalup byłoby zbyt ryzykowne.

Warto odnotować fakt, że Viking Sky wizytował Trójmiasto w 2018 roku.