Niż z południa Europy – możliwe śnieżyce!

Fot. Meteo Pomorze

Choć w pogodzie przedłuża się okres przysłowiowej nudy, to skończy się on szybciej niż niektórym może się wydawać. Już za około dobę zima przypomni o sobie w postaci śniegu i oblodzenia. Co gorsza, nie ma jeszcze pewności gdzie dokładnie przejdą najbardziej intensywne opady śniegu. W nadchodzącym tygodniu czeka nas też sztorm.

Przez Polskę przechodzi niż Pirmin II. Jego wektor przemieszczenia jest zwrócony w kierunku północnym północno-wschodnim (NNE), czyli wzdłuż linii łączącej Włochy z Finlandią. Po wschodniej stronie centrum układu niżowego zaciągane jest powietrze z rejonu Morza Śródziemnego. W efekcie na południu Polski notowaliśmy dziś aż 10-13°C, a w centrum kraju około 8°C. W północnej Polsce również obserwujemy ocieplenie, termometry wskazały dziś 1-6°C, a i w nocy nie będzie wiele chłodniej. Wraz z przemieszczaniem się Pirmina II na północny północny-wschód, od zachodu będzie postępować ochłodzenie, które zasięgiem obejmie zachodnią połowię kraju. W nocy, m.in. na Pomorzu, temperatura wyniesie około 0 st.C.

Nocą z 2 na 3 lutego na Dolny Śląsk od strony Czech wkroczy strefa opadów związana z niżem o genezie śródziemnomorskiej. Wiąże się to z bardzo dużym uwodnieniem chmur, co oznacza wystąpienie intensywnych opadów. Przeważać będzie śnieg, lecz przed strefą opadów, jak i po jej wschodniej stronie pojawi się znaczna dominacja opadów mieszanych, a im dalej od centrum obszaru, tym większe będzie prawdopodobieństwo samego deszczu. Dodatkowo ułożenie strefy względem kierunku przemieszczania spowoduje, że opady nie tylko będą wydajne, ale i długotrwałe – będzie padało kilka/kilkanaście godzin.

Kwestia dokładnej trajektorii opadów cały czas stoi pod dużym znakiem zapytanie. Choć większość opadów zgodnie jest prognozowana w pasie od Sudetów i Dolnego Śląska przez Opolszczyznę i południe Górnego Śląska, po Ziemię Łódzką, środkową Wielkopolskę i południe Ziemi Lubuskiej, po południowe Kujawy, to nie jest jeszcze w pełni pewne co będzie działo się na północ od rejonu Bydgoszczy i Torunia, czyli między innymi też na Pomorzu. Prawdopodobnie pozostanie to niewiadomą aż do momentu pojawienia się opadów nad Polską, czyli do wczesnych godzin rannych w niedzielę. Potencjalne opady będą występowały w temperaturze od -2 st.C do 1 st.C. Oznacza to przede wszystkim śnieg (głównie mokry i ciężki), ale również śnieg z deszczem i marznący deszcz.

Są trzy warianty prognozy, w tym jeden wiodący, który przewiduje główne natężenie opadów na zachodzie województwa Dolnośląskiego z akumulacją nawet 40 cm świeżego śniegu na terenach podgórskich i dalej na północ-północny wschód stopniowe osłabianie się opadów, mniej więcej po rejon Poznania, gdzie opady ustabilizują się i wąskim pasem, obejmującym też wschodnią i południową część Pomorza Gdańskiego, podążą dalej. Dwie skrajne wersje – wschodnią i zachodnią, trajektorii strefy długotrwałych, intensywnych opadów śniegu zamieściliśmy na poniższej mapie. Wariant najbardziej prawdopodobny to uśredniona prognoza z dwóch, poniższych map.

Meteo Pomorze 2019 (c)

Największe szanse na opady powinny być więc w powiatach chojnickim, starogardzkim, kwidzyńskim, sztumskim, nowodworskim, gdańskim, tczewskim i kościerskim. Miałoby tam spaść od niedzielnego południa do poniedziałkowego poranka do maksymalnie 10-12 cm świeżego śniegu, a przeważnie około 5-10 cm. Na pozostałym obszarze Pomorza najpewniej przybędzie do 5 cm śniegu, przeważnie do około 2 cm. Jedynie na zachodzie biały puch może się w ogóle nie pojawić. Co gorsza, opady poprzedzi deszcz, który przechodzić będzie w deszcz ze śniegiem i sam śnieg, a miejscami w opady marznące. Oznacza to poważne zagrożenie oblodzeniem w całym województwie, a zwłaszcza w części centralnej. Poranek w poniedziałek może być więc kłopotliwy na drogach całego Pomorza, a w szczególności dla kierowców dojeżdżających do Trójmiasta.

W poniedziałek rano opady zanikną, czeka nas jednak inne zmartwienie. We wtorek na Bałtyku szykuje się kolejny, choć umiarkowany sztorm. Wiatr w porywach może osiągnąć na wybrzeżu do 60-70 km/h.

Opracowali:
Robert Marcinowicz, Biuro Prognoz w Żukowie
Tomasz Szcząchor, Biuro Prognoz w Gdańsku