Silny sztorm z cofką i efektem morza – na lądzie zawieje, zamiecie i burze śnieżne!

Fot. Meteo Pomorze

Choć aura powoli się uspokaja, to w pogodzie nadal mamy sporą dynamikę, szczególnie na wschodzie województwa. Opady śniegu jeszcze przez najbliższych kilka godzin nie osłabną, ale mamy dobre wieści – wiatr słabnie, a poziom wody spada. Władze rozpoczęły szacowanie szkód, a my podsumowanie pierwszego w 2019 incydentu pogodowego.

To były pracowite dwa dni na Pomorzu, zarówno dla służb miejskich i zarządzania kryzysowego, jak i dla strażaków i naszych synoptyków. Już od Sylwestra bacznie przyglądaliśmy się każdej aktualizacji i dokonywaliśmy weryfikacji wyliczeń modeli z danymi rzeczywistymi. Dzięki temu ostrzeżenia i komunikaty meteorologiczne miały bardzo wysoką sprawdzalność, choć ostateczna prędkość wiatru w porywach była o około 10 km/h mniejsza niż prognozowaliśmy (maksymalne porywy sięgnęły około 105 km/h). Zgodnie z prognozami mocno wiało już w Nowy Rok, ale to noc z 1. na 2. stycznia przyniosła znaczne pogorszenie pogody.

W środę już od wczesnych godzin rannych wiał mocny, północny wiatr, oraz występowały intensywne opady śniegu, a na wybrzeżu krupy śnieżnej. Sytuacja hydrologiczna szybko zaczęła się pogarszać, zwłaszcza w rejonie Ustki, w Trójmieście i na Żuławach. Stany alarmowe notowaliśmy w szczytowym momencie aż na 12 stacjach hydrowskazowych, głównie w akwenie Zatoki Gdańskiej i na północy Żuław Wiślanych. W Gdyni zalana została marina, a fale wdzierały się na Bulwar Nadmorski. W Sopocie zamknięto końcowe odcinki molo, oraz dolne pokłady, w Gdańsku silna cofka podniosła poziom Motławy, zalewając niższe odcinki nadrzecznych chodników i bulwarów. Port Północny był wyłączony, porty rybackie również przejściowo były zamykane, z Gdyni nie wypłynęły promy do Karlskrony. Opóźnienia i przekierowania notowano też w Porcie Lotniczym. W Gdańsku zebrał się sztab kryzysowy.

W związku ze złą pogodą, do czwartku do 8:00 strażacy interweniowali łącznie 307 razy (od 1. stycznia od 8:00). Najwięcej interwencji zanotowano w Gdańsku (47). Po 35 interwencji miało miejsce w powiatach puckim i wejherowskim, w powiatach gdańskim i nowodworskim po 28, a w słupskim 26 interwencji. Większość interwencji związana była z usuwaniem powalonych drzew lub połamanych gałęzi. W Trójmieście, na Żuławach i nad morzem wypompowywano również wodę. Rano bez prądu na Pomorzu pozostawało około 800 osób, a w całym kraju około 1600. Tylko w regionie działania Urzędu Morskiego w Słupsku straty po sztormie wyceniono na dwa i pół miliona złotych, z czego na aż 1,7 mln w samym Darłowie.

Obwodnica Trójmiasta na węźle Matarnia, 3.01. 7:30. Fot. Meteo Pomorze

Na środzie pogodowa furia się nie skończyła. Wieczorem i w nocy śniegu dopadało, warunki drogowe stały się ciężkie, miejscami pojawił się lód. Rano wiele dróg, nawet głównych, było mocno zaśnieżonych, głównie mieszaniną śniegu i krupy zwiewaną z pól. Biało było między innymi na DK 20, DK 7, Obwodnicy Trójmiasta, czy dojazdach do Obwodnicy. Około 8:00 rano w rejonie Portu Lotniczego Gdańsk przeszła pierwsza w tym roku burza. Sieć Blitzortung zanotowała około dziesięciu wyładowań doziemnych. Jeden z piorunów trafił startujący z Rębiechowa samolot linii Wizzair, lecący do norweskiego Stavanger. Ze względów bezpieczeństwa maszynę zawrócono do Gdańska, lecz nie było zagrożenia dla załogi i pasażerów. Obecnie samolot przechodzi przegląd. Druga burza uformowała się kilka godzin wcześniej w okolicach Pelplina i Gniewu.

Zbiorcza mapa wyładowań zanotowanych od 0:00 do 15:40 UTC 3. stycznia. Dane: Blitzortung via Lightning Maps

Choć śnieg nadal intensywnie pada i chwilami mocniej wieje, to z każdą godziną opadów jest coraz mniej. Wiatr wieczorem i w nocy znacznie osłabnie, a nad ranem skręci do zachodniego i północno-zachodniego, co znacznie osłabi, a być może całkowicie zatrzyma efekt morza. Zacznie się powolne ocieplenie, które ma potrwać do 6. stycznia. Związane z nim będą miejscami opady deszczu ze śniegiem, a w sobotę samego deszczu. Nocami może występować oblodzenie. W niedzielę ponownie nieco mocniej powieje z północy, mogą pojawić się ponowne wzrosty stanów wód, lokalnie nawet do stanów ostrzegawczych. Nie można wykluczyć też opadów śniegu, ponownie związanych ze słabszym jednak efektem morza. Większej stabilizacji w pogodzie spodziewamy się dopiero koło 10-12 stycznia.