Początek stycznia – możliwy silny efekt morza

Od kilku dni modele numeryczne trwale i mniej więcej zgodnie prognozują na początku stycznia gwałtowny i silny spływ powietrza arktycznego (PA) do Polski. Miałby zacząć się nocą z 1 na 2 stycznia i potrwać 1-2 dni. Co to oznacza dla Pomorza?

Gdy nad odpowiednio ciepły i odpowiednio rozległy zbiornik wodny napływa zimna masa arktyczna, dochodzi do zjawiska nazywanego efektem jeziora – jeśli owym zbiornikiem jest jezioro, efektem morza – nad morzem – bądź efektem oceanu – nad oceanem. W naszym przypadku jest to druga opcja. Polega on na wzmożonym parowaniu wody z powierzchni zbiornika wskutek zwiększonego kontrastu termicznego (w omawianym przypadku temperatura wody wyniesie 5/6 st.C, temperatura na 2 metrach: -1/-2 st.C, temperatura na wysokości izobarycznej 850 hPa [średnio 1,5 km nad ziemią]: -10/-12 st.C). W efekcie powstają chmury kłębiaste Cumulonimbus przynoszące lokalne, na ogół przelotne i często intensywne opady. Zaznaczamy, że jest to jedynie bardzo skrótowy opis powstawania i działania tego zjawiska.

Prognoza sytuacji barycznej modelu GFS na 1 stycznia 2019 godzinę 13:00 czasu polskiego z zaznaczoną obecnością, rodzajem oraz kierunkiem ekspansji mas powietrza. Dane z aktualizacji z 12 UTC 30.12.2018.

1 stycznia: Nad Skandynawią znajdzie się centrum niżu Zeetje, który będzie oddziaływał na cały rejon Morza Bałtyckiego. Będzie mu towarzyszył wyż z okolic Wysp Owczych. Nad Pomorze zostanie zaciągnięty sektor ciepłego powierza polarnomorskiego (PPm), co w tym przypadku oznacza opady deszczu, silny wiatr i temperaturę wynoszącą około 5 st.C. Początkowo będzie wiać z zachodu (W), jednak z biegiem dnia kierunek zmieni się na północno-zachodni (NW). Wartość średniej prędkości wiatru wyniesie od 30 km/h w centrum województwa pomorskiego do około 40 km/h na wybrzeżu. Z kolei porywy osiągną 60-70 km/h na południu Pomorza oraz 70-80 km/h na jego północy. Nad morzem nie można wykluczyć porywów dochodzących do 90 km/h.

Prognoza sytuacji barycznej modelu GFS na 2 stycznia 2019 godzinę 13:00 czasu polskiego z zaznaczoną obecnością, rodzajem oraz kierunkiem ekspansji mas powietrza. Dane z aktualizacji z 12 UTC 30.12.2018.

Noc 1/2 stycznia oraz 2-4 stycznia: Niż Zeetje przesunie się nad Inflanty i pokieruje się w stronę Białorusi. Przy pomocy rozległego południkowo ośrodka wyżowego znad Wysp Brytyjskich zacznie zaciągać z północnych krańców Europy nad m.in. Polskę powietrze arktyczne. Temperatura spadnie poniżej zera między godziną 3:00, a 6:00. Spływ masy PA będzie przebiegał gwałtownie, co oznacza silny wiatr z kierunków północnych. 2 stycznia porywy dochodzić będą do 55-70 km/h w centrum i na południowym-zachodzie województwa, 70-85 km/h na Pobrzeżu i Powiślu (północ, wschód województwa). Na Helu niewykluczone porywy wynoszące około 90 km/h. Na całym Bałtyku trwać będzie sztorm – od Zatoki Botnickiej po Zatokę Gdańską 10 w skali Beauforta, a w pasie od Gotlandii do Wysp Alandzkich 11 B. Wystąpienie cofki jest bardzo prawdopodobne. 3 stycznia wiatr będzie stopniowo słabł – do końca doby porywy maksymalne ograniczą się do 45 km/h. Spływ masy arktycznej prosto z północy ostatecznie zakończy się 4 stycznia. Przez większość okresu jego trwania oprócz wiatru występować będzie efekt morza. Na ogół lokalne i przelotne, miejscami intensywne opady śniegu przechodzić będą nad Pomorzem przez 35-60 godzin. 25 godzin to dosyć duża rozbieżność. W związku z tym obecnie nie jesteśmy w stanie stwierdzić jak wydajny będzie efekt morza. Może spaść kilka, kilkanaście, jak i parędziesiąt centymetrów śniegu. Dodatkowo dochodzi kwestia lokalnego charakteru opadów. Na przestrzeni pojedynczych kilometrów różnica w grubości pokrywy śnieżnej może wynieść kilka cm. Warto dodać, że konwekcyjne opady śniegu występować będą w (prawie) całej Polsce.

Co dalej? Jest to niezwykle trudne pytanie. Wiązki modeli numerycznych są naprawdę różne. Spośród wszystkich wariantów najczęściej pojawiają się trzy następujące: silna odwilż zakończona powrotem aury przypominającej bardziej jesień niż zimę; krótka (parudniowa) odwilż, a następnie powrót zimy; kontynuacja zimy (możliwość dwucyfrowych mrozów).