Potężna inwestycja w czystą energię! Na Bałtyku powstanie olbrzymia, polska farma wiatrowa!

Morska elektrownia wiatrowa w cieśninie Sund. Fot. Mariusz Paździora/Wikimedia

Potężny krok na przód w polskiej drodze ku spowolnieniu globalnego ocieplenia i redukcji zanieczyszczenia powietrza! Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, PGE szuka doświadczonego, zagranicznego partnera w budowie potężnej farmy wiatrowej na Bałtyku, w pobliżu Łeby. Ma być w stanie zasilić nawet 4 mln gospodarstw domowych!

Od 3. grudnia w Katowicach trwa szczyt klimatyczny COP24. Upływa on niestety w oparach propagandy węglowej, serwowanej przez Polski rząd. Z ust premiera, prezydenta i ministrów rządu RP płyną słowa o dalszej inwestycji w węgiel, o bezpieczeństwie energetycznym Polski, opartym o ściągany z Rosji węglu, czy o budowie kolejnych elektrociepłowni. Najwięcej kontrowersji wzbudził jednak opublikowany tydzień wcześniej przez Ministerstwo Energii projekt polityki energetycznej PEP2040. Zakłada on między innymi zmniejszenie emisji CO2 do atmosfery, przy niezmiennym udziale procentowym węgla w produkcji energii elektrycznej, inwestycję w niebezpieczną i coraz mniej popularną energię atomową, czy… wygaszanie elektrowni wiatrowych!

Zgodnie z planem, nowe elektrownie wiatrowe mają już nie powstawać, a między 2035 a 2040 będą rozbierane te istniejące. Jedyny sens, jakiego można się doszukiwać w tej decyzji, jest czysto polityczny. Energia wiatrowa jest o 50% tańsza niż węglowa, oraz praktycznie bezemisyjna, czego nie można powiedzieć o energii z paliw kopalnych. Nie jest jednak tajemnicą, że obecny rząd zwalcza wszelkie próby rozwoju OZE w Polsce, w szczególności najpopularniejsze i najbardziej wydajne w naszych realiach klimatycznych wiatraki. Obecna minister edukacji, Anna Zalewska, w wyborach reprezentowała frakcję walczącą z farmami wiatrowymi, wraz z mec. Marcinem Przychodzkim, obecnie dyrektorem Departamentu Prawnego Ministerstwa Infrastruktury. To on właśnie walczył o znaczne podwyższenie podatku na energię wiatrową (o aż 400%!), co spowodowało że inwestycja w wiatraki stała się w Polsce nieopłacalna.

Strefy opłacalności energii wiatrowej w Polsce wg. danych IMGW. Źródło: Wikimedia

Jest jednak światełko w tunelu. PGE planuje wybudować na Bałtyku potężną elektrownię wiatrową o mocy aż 2545 MW, czyli wystarczającej do zasilenia około 4 mln gospodarstw domowych. Farma ma powstać na otwartym morzu w okolicach Łeby. Ma to być największa inwestycja w OZE i jedna z największych w energetykę w historii Polski. Koszt projektu szacowany jest na około 30 mld zł. Dla porównania blok węglowy o podobnej mocy kosztuje około 15 mld zł, ale wiatraki nie emitują spalin, ani nie wymagają setek ton węgla do utrzymania. Roczne koszty eksploatacji są więc nieporównywalnie mniejsze.

Koncern już rozdzielił zadanie między dwie spółki celowe. Nadal jednak nie wiadomo do kogo wysłane zostało zapytanie w sprawie budowy bałtyckiej farmy wiatrowej. Najpewniej zwrócono się o pomoc między innymi do Holendrów i Duńczyków, którzy mają spore doświadczenie na tym polu.