Prawdziwy “wybuch” meteorów! Nawet 100 zjawisk na godzinę!

Fot. Tioga Gulon, IMO

Jak informuje międzynarodowa organizacja meteorów (IMO), w nocy z poniedziałku na wtorek (8/9.10.) stacje w Europie zanotowały dosłowny “wybuch” meteorów z roju Drakonidów. Choć większość zjawisk była dość słabo widoczna, to imponuje ich liczba – chwilami nawet 1-2 na minutę!

Między 22 a 0 UTC, nad Europą nastąpił gwałtowny wzrost liczby notowanych na godzinę meteorów z roju Drakonidów. Choć jest to często pomijany rój z powodu słabej widoczności i zazwyczaj niskiej liczby zjawisk na godzinę (ZHR), to i tak pasjonaci spadających gwiazd czekali z niecierpliwością na przypadające zeszłej nocy maksimum. Wszystko za sprawą niedawnego przelotu macierzystej komety z tego roju, 21P/Giacobini-Zinner, która przeszła przez peryhelion w 2012 roku. Według szacunków astronomów, Ziemia miała zeszłej nocy przeciąć pozostawiony przez nią obłok okruchów skał i lodu w dość gęstym odcinku, co mogło skutkować wzrostem ZHR. Tak też się stało.

Drakonidy, zwane też Giacobinidami, nie zawiodły oczekiwań i zeszłej nocy, przez około dwie godziny, dały niesamowity pokaz nad Europą. Choć większość spadających gwiazd była dość blada, to i tak zdarzyło się kilka sporych bolidów. Stacja IMO w Polsce poinformowała o wysoce prawdopodobnych aż 100 ZRH, a możliwe, że mogło ich być jeszcze więcej.

Obserwacje tradycyjne, jak i radiowe wykazały sporo tzw. kruchych meteorów, czyli szybko spalających się w górnych warstwach atmosfery. Jasność większości meteorów utrzymywała się między +4 a +5 mag.

Choć Drakonidy często są pomijane, to potrafią co jakiś czas dać prawdziwy pokaz. Największy miał miejsce 8. października 1946 roku. Wtedy to Ziemia przeszła przez ogon komety Giacobini-Zinner zaledwie 15 dni po osiągnięciu przez nią peryhelionu. Zaobserwowano wówczas aż 2300 zjawisk na godzinę.