Dziesiątki tysięcy osób bez prądu i setki połamanych drzew – krajobraz po przejściu niżu Fabienne!

Fot. Meteo Pomorze

Aż 760 interwencji straży pożarnej i 136 tys. osób bez prądu – tak o 7:00 wygląda bilans szkód po wichurze spowodowanej przez głęboki i dynamiczny niż Fabienne. Najmocniej wiało w województwach południowych i południowo-wschodnich, oraz w górach. Po słowackiej stronie Tatr wiało ponad 150 km/h. Również na Pomorzu wiatr się nasila, ale nie będzie aż tak silny jak w głębi kraju. Mimo tego grozi nam cofka.

Nawet 150 km/h wiało po słowackiej stronie Tatr. Niewiele mniej, 130 km/h wiało na Kasprowym Wierchu, a w Bielsku-Białej 115. Najsilniejsze porywy notowano w górach, oraz w województwach Śląskim, Małopolskim, Podkarpackim i Świętokrzyskim. Mocno wiało również na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku, a teraz także na wybrzeżu centralnym. Przez południową część kraju przeszło kilka linii szkwałowych podczas których wiać mogło ponad 90 km/h. Dodatkowo intensywnie padało, a miejscami przeszły też burze. Do 7 rano strażacy interweniowali przynajmiej 760 razy, a bez prądu było 136 tysięcy osób. Przynajmniej trzy osoby zostały ranne.

Wszystko to za sprawą głębokiego niżu Fabienne, który w nocy z niedzieli na poniedziałek przeszedł przez Polskę. Ciśnienie w oku spadło do 996 hPa, a sam układ owinął się strefą nawalnych opadów deszczu i lokalnych burz. Na północy kraju, podobnie jak w centrum było dość spokojnie, ale jeszcze dziś i tam wiatr się nasili.

Centrum Fabienne opuściło już Polskę, jednak nadal mocno wieje w górach i na wschodzie. Również na wybrzeżu wiatr się nasila. Nad Zatoka Pomorską wieje około 70 km/h. Do Pomorza silny wiatr ma dotrzeć koło południa. Towarzyszyć mu będą niskie temperatury, przelotne, konwekcyjne opady deszczu i krupy śnieżnej, a nawet burze. Głównym zagrożeniem dla nas będzie jednak cofka, która szczególnie groźna będzie na Żuławach. W całej strefie brzegowej poziom wody osiąga już wartości wysokie, ale jeszcze nie ostrzegawcze. Warto śledzić rozwój sytuacji i nasze komunikaty.