Silny wiatr i potężny skok ciśnienia – dynamiczny niż u granic Polski!

Fot. Meteo Pomorze

Wiatr wiejący ponad 100 km/h, intensywne opady deszczu, lokalnie silne burze i zmiana ciśnienia o niemal 40 hPa w dwie doby – to czeka mieszkańców Polski już w najbliższych godzinach. Dynamiczny układ niżowy Fabienne wraz z aktywnym frontem chłodnym pędzi w stronę naszego kraju, który ma osiągnąć jeszcze dziś.

Choć mamy chłodną i wietrzną aurę, to pogoda powoli się poprawia. Popołudniu wiatr powinien się uspokoić, a opady, nawet w strefie brzegowej, zanikną. Poprawa będzie jednak krótka. Od zachodu zbliża się bowiem dynamiczny niż Fabienne, który z każdą godziną się pogłębia. Niż im jest głębszy, tym gorszą pogodę przynosi. W orzypaprz wiatru ma jednak znaczenie nie tylko głębokość, ale i prędkość przemieszczania się niżu (składowa wiatru) i różnica ciśnień. Im jest ona większą, tym mocniej wieje. Przy niżach przemieszczających się z zachodu na wschód, najmocniej wieje po południowej stronie układu, ponieważ obracając się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, po dodaniu prędkości przemieszczania się układu, wychodzi większą prędkość wiatru zachodniego niż po stornie północnej wiatru wschodniego. Dlatego właśnie najgroźniej nie jest w samym centrum układu, ale po prawej stronie niżu, patrząc przodem do kierunku przemieszczania się.

Układ Fabienne pędzi do naszego kraju znad Belgii. Prędkość wiatru w Tatrach i Sudetach zacznie rosnąć jeszcze dziś wczesnym popołudniem. Wieczorem wiatr może na Śnieżce przekraczać 100 km/h, ale niewykluczone że już wcześniej pojawia się porywy znacznie przekraczające 100 km/h, wszystko zależy od ostatecznego ciśnienia w centrum układu. Wkroczy ciepły sektor niżu, poprzedzony frontem ciepłym. Temperatura wzrośnie, wiatr się nasili i pojawią się opady deszczu.

Wichura na nizinach rozpęta się późnym wieczorem, wraz z nadejściem frontu chłodnego. Początkowo mocno wiać ma na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej, po czym przesunie się nad Opolszczyznę, południową Wielkopolskę, Ziemię Łódzką, Górny Śląsk, Małopolskę, Kielecczyznę, południowe i centralne Mazowsze i południowo Kujawy, a nad ranem osiągnie Lubelszczyznę i Podkarpacie. Porywy wiatru mogą miejscami osiągać nawet 110 km/h, w górach ponad 150 km/h.

Porywy wiatru w nocy z 23. na 24. września. Model ICON. Źródło: WX Charts

Dodatkowo ma intensywnie padać, a miejscami także zagrzmi. Dość silne uskoki wiatru, oraz obecność silnego prądu strumieniowego mogą spowodować powstanie groźnych struktur konwekcyjnych, niosących silny wiatr szkwałowy, intensywne opady deszczu i krupy, a nawet drobny grad. Nie można wykluczyć też powstania jednej lub kilku superkomorek. Możliwe jest też uformowanie się lejów kondensacyjnych, a być może także krótkotrwałego, słabego tornada.

Opady i rozkład ciśnienia nad ranem 24. września. Model ICON. Źródło: WX Charts

Jeszcze groźniej będzie w Niemczech, Francji, Czechach i północnej Austrii. Tam silny spływ chłodnego powietrza i wichurę związane z Fabienne, poprzedzi silna linia szkwałowa, generująca porywy przekraczające w porywach 120 km/h. Nie można tam wykluczyć silnych burz, a nawet krótkotrwałych tornad, czy trąb lądowych.

Najspokojniej będzie na północy Polski, co nie znaczy, że u nas nie będzie wiało. Wiatr na Pomorzu pojawi się rano, ale nie będzie bardzo silny. Nad lądem porywy mają osiągnąć do 50-60 km/h, w strefie brzegowej i na otwwrtym morzu do 70-80. Najmocniej ma wiać w rejonie Zatoki Gdańskiej. Wiać jednak będzie z północy, co zwiastuje nie tylko silny efekt morza z opadami i lokalnymi burzami, oraz silnym wiatrem szkwałowym, ale również zagrożenie cofką na Zatoce Gdańskiej i rzekach uchodzących do Bałtyku, takich jak Słupia czy Łeba.

Kierunek i siła wiatru stałego w poniedziałek rano. Model Swiss. Źródło: Meteologix

Temperatura maksymalna nie przekroczy w ciągu dnia 12-14 stopni, a w nich spadnie do zaledwie 5 stopni. Zachmurzenie będzie duże do całkowitego, okresowo malejące do umiarkowanego. Dominować będą chmury konwekcyjne, przynoszące nam opady deszczu i krupy, oraz lokalne burze. Podczas przechodzenia opadów konwekcyjnych możliwe będą silne porywy wiatruz miejscami do 80-90 km/h. We wtorek pogoda się uspokoi, ale wiać ma jeszcze popołudniu, zwłaszcza na wschodzie i nad Zatoką Gdańską. W środę lub w nocy ze środy na czwartek może nas czekać kolejna silna wichura. Zanim jednak nadejdzie, ciśnienie gwałtownie skoczy. Dziś spadnie ono z około 1013 do 1000 hPa, ale w nocy z wtorku na środę ma już wynieść 1032 hPa. Jeszcze większy skok będzie na trasie centrum niżu, gdzie ciśnienie może dziś w nocy spaść do zaledwie 992 hPa.

Ciepły Bałtyk, oraz równie ciepły Altantyk są doskonałym paliwem dla niżów. Wiele wskazuje jednak na to, że będzie to jedynie epizod z silnym wiatrem. Październik wstępnie zapowiada się dość spokojnie, choć temperatura i opady mają być mniej więcej w normie. Nie oznacza to jednak, że nie czekają nas wichury, po prostu jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o konkretach.